2009-03-31 00:32
 Oceń wpis
   

Miasto Roanoke w Virginii w Stanach Zjednocznych Ameryki Północnej jest miejscem, gdzie stosowana była forma debaty publicznej zwanej jako "design telethon". Prezentacje projektów odbywały się w ramach cyklicznych programów telewizyjnych znanych pod nazwą Roanoke Design 79. Miasto korzystało z usług firmy architektonicznej znajdującej się w miejscowości Centerbrook, która opracowała zestaw map poszczególnych dzielnic. Mapy służyły prezentacji podczas programu wraz z przedkładanymi przez mieszkańców za pośrednictwem telefonu i na bieżąco dyskutowanymi propozycjami projektów. Wraz z zamknięciem pierwszej jednogodzinnej audycji przedłożone propozycje zostały podsumowane. Zebrane propozycje stały się materiałem wyjściowym dla dalszej pracy firmy projektowej. Przedmiotem następnego programu były alternatywne propozycje projektowe, opracowane z wykorzystaniem wcześniejszych propozycji. Jednocześnie były one publikowane w lokalnej prasie. Odbyło się głosowanie dotyczące preferencji widzów. Jego wynikiem była ponowna modyfikacja planów. Trzeci pokaz służył prezentacji ostatecznego planu w formie modelu. W sumie przedłożonych zostało 59 indywidualnych propozycji. W ciągu trzech lat mieszkańcy Roanoke zaakceptowali kluczowe kwestie dla wszystkich siedmiu istotnych dla miasta projektów. Źródło: Sanoff Henry, Community Participation Methods in Design and Planning 2000, p. 70

Tagi: gospodarka, media, informacja, społeczeństwo, telewizja, partycypacja, przestrzenna


2009-03-10 23:50
 Oceń wpis
   

Lektura na temat najnowszych "udoskonaleń" wprowadzanych w przepisach Ustawy Prawo Budowlane przyprawia mnie co najmniej o zawrót głowy. Zwolennikiem panującego "lobby inwestycyjnego" przestałam być już jakiś czas temu - czemu zresztą dałam już tu wyraz. Jako wyborca (wydawało mi się wówczas że świadom tego co czyni oraz ufny w mądrość własnych i nie własnych wyborów) mam jak śmiem mniemać prawo protestować. Co niniejszym czynię!

W obawie jednakowoż, że słowa nic tu nie pomogą. Bo głosy protestu słychać już zewsząd. Posłużę się obrazem. Obrazem elitarnym, już teraz jak sądzę do dostania jedynie w elitarnych antykwariatach z płytami. Otóż chciałabym przypomnieć płytę/wizję/video oraz grę komputerową stworzoną czas jakiś temu przez dokonałej klasy grupę twórców z Peterem Gabrielem na czele. Płyta multimedialna, która ukazała się w roku 1990, przyniosła artyście (czy też raczej współtworzącemu ją zespołowi) liczne nagrody, wśród nich Milia d'Or award Grand Prize w Cannes.

Wśród autorów grafiki tudzież treści byli tak znani artyści jak Helen Chadwick czy Yayoi Kusama. Płyta świetna, gra, muzyka i przesłanie zapadają w pamięć. Jako zdecydowany przeciwnik angażowania czasu i wyobraźni w gry komputerowe tę jedną prześledziłam z zapartym tchem. Pokazana w grze wizja świata - w efekcie naszych zaniedbań - i właśnie "zabudowania" wszystkiego. Nie zważając na sąsiedztwo oraz poszanowanie czegokolwiek - przygnębia. Zainteresowanych (i zdeterminowanych) odsyłam do księgarni Amazon. Wciąż dostępny jest jeden egzemplarz. Gdybyż ktoś zechciał kupić go światle panującym w prezencie! Może taka - zarazem masowa i elitarna rozrywka coś by tu wyjaśniła i pomogła. Skoro światłe głosy nie trafiają do wyobraźni zaślepionego żądzą zysku grona.

Tagi: prawo, nieruchomości, legislacja, budowlane, nonsens, krajobraz


2009-03-08 22:02
 Oceń wpis
   

Kiedyś jeszcze na studiach próbowałam swych sił projektując plac przed kafeterią w mieścinie o nazwie Alleins na południu Francji - w jej centralnej części. Rysunki trafiły wtedy do merostwa, jakie były dalsze ich losy nie wiem nadal.

Takie miejsca charakteryzują się urzekającym wprost pięknem. Przeglądając albumy o współczesnym designie natknęłam się na plac, a właściwie dwa połączone ze sobą wnętrza w miasteczku Arles-sur-Tech, też w południowej Francji choć troszkę bliżej granicy z Hiszpanią. Stąd zdecydowanie katalońskie klimaty tamtejszej architektury.

 

Urzeka - zarówno uroda architektury małego miasteczka, jak i doskonale dopasowany do otoczenia projekt placu, skweru miejskiego w miejscu dawnego cmentarza. Ograniczone a jednocześnie bardzo wyważone drgnięcia i załamaia posadzki tworzą doskonałą wprost artykulację placu, w ramach którego wszystko znalazło swoje miejsce.

Zarówno przestrzeń ruchu - ciągi komunikacyjne, jak i miejsca wymagające zatrzymania, ciszy, skupienia. Drzewo, latarnie, rytm kamienic, odpływy wody, słupy podtrzymujące budynki i tworzące podcień - wszystko to tworzy wrażenia doskonałej harmonii. Wrażenia dopełnia falująca linia odległych wzniesień otaczających miasteczko..

Marzę o wakacjach. Tymczasem dookoła całkowity brak zasad - niektórym nawet wyartykułowanie "dzień dobry" sprawia kłopot.  I jak tu mówić o pięknie w mieście, kiedy takie żelazne wydawałoby się reguły dobrego wychowania niektórym (nawet!) specjalistom nie są znajome. Z pozoru jedynie postawy społeczne, poszanowanie zasad nie są związane z dbałością o otoczenie. Tymczasem oba można określić tym samym słowem.

Deszcz dopełnia nostalgicznego nastroju.

Cytowane zdjęcia: plan i zdjęcie ostatnie - autorstwa Laganside Corporation, the Paul Hogarth Company pochodzą z albumu Urban Landscape New Tendencies New Resources New Solutions , zdjęcia drugie i trzecie pochodzą z witryny www.coac.net




O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.