2011-06-25 14:44
 Oceń wpis
   

Wróciłam przedwczoraj z Konferencji International Conference on Computational Science and It Aplications (ICCSA 2011) w hiszpańskim Santander. Sama konferencja była w mojej ocenie doskonała - można się było dowiedzieć dokąd zmierzają współczesne badania stosujące narzędzia analiz komputerowych. Ja oraz kilku studentów warszawskiego ASK (Architecture for Society of Knowledge - angielskojęzyczna specjalizacja w ramach studiów magisterskich na kierunku Architektura i Urbanistyka Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej) prezentowaliśmy wstępne wyniki badań realizowanych w ramach zajęć ubiegłego semestru kursu GIS - parametric description of urban space. Referat nazywał się Mapping Invisibles - Acquiring GIS for Urban Planning Workshop i był częścią warszatu Cities Technologies and Planning 2011. Oprócz tego przewodniczyłam sesji o 'crowd-sourcing' czyli o zastosowaniach volunteer GIS - tyle działań oficjalnych. Poza tym sporo się dowiedziałam, w tym również w temacie partycypacji społecznej w planowaniu przestrzennym - na ten temat było tam rzeczywiście dużo. I dobrze się bawiłam - świetni ludzie :-).

Zastanawia mnie fenomen hiszpańskich ruchów masowych, których byłam świadkiem. Kiedy dotarłam do Bilbao, po tym jak wysiadłam z autobusu jadącego z lotniska w drodze na dworzec - chcąc nie chcąc - przyłączyłam się do pochodu maszerującego główną ulicą. Czułam się przy tym troszkę niczym bohater filmu Jak rozpętałem drugą wojnę światową. Wciągnęło mnie to na tyle że nie byłam w stanie oprzeć się robieniu zdjęć manifestujących (poniżej), w rezultacie spóźniłam się na ostatni pociąg do Santander - niewiele ich tam jeździ - i musiałam szukać dworca autobusowego. Przekrój społeczny był olbrzymi: hasła pracy dla wszystkich nieśli młodzi i starzy, były też całe rodziny z dzieciakami w wózkach.


Bilbao, 19.06.2011


Bilbao 19.06.2011


Bilbao 19.06.2011


Bilbao, 19.06.2011


Bilbao, 19.06.2011

Po dotarciu do Santander byłam świadkiem wiecu pod tamtejszym ratuszem. Po początkowych przemówieniach wcześniejsze zebranie zamieniło się w całonocny koncert i stało się okazją do dobrej zabawy. Było trochę policji ale naprawdę niewiele i nie dawało się wyczuwać szczególnego napięcia.


Wiec w Santander 19.06.2011

Przy okazji powrotu, znów przez Bilbao, widziałam namioty rozbite na jednym z głównych placów blisko nabrzeża. Młodzi ludzie którzy w nich spędzali czas umilali sobie pobyt grając w piłkę.  


Miasteczko namiotów następnego dnia rano: 23.06.2011, Bilbao

Kolejnego dnia przejazd przez miasto zablokowała znów demonstracja - o tyle tylko ją odczułam że zmieniono trasę autobusu jadącego na lotnisko. 
Sporo osób nie bardzo zwraca uwagę na to co się dzieje - to wydało mi się dziwne. Sporo jest też osób zaangażowanych. Ale jakieś to wszystko normalne i codzienne. Może tak właśnie być powinno? A może moja percepcja jest mylna, popatrzcie: http://youtu.be/b5_fzfptMpU

Tagi: informacja, społeczeństwo



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.