2011-08-19 00:01
 Oceń wpis
   

Czasem zastanawiam się jak mało w planowaniu bierze się pod uwagę perspektywę czasu użytkowników tego czego planowanie dotyczy. Rzecz odnosi się do niemal wszystkiego w naszym (jak niektórzy mówią) 'imperium': poczynając od przestrzeni miejskiej, przez planowanie miast jako takich, powyższe spostrzeżenie znajduje też zastosowanie w odniesieniu do planowania infrastruktury. Tymczasem może nie patrzymy jako społeczność aż tak blisko jeśli wziąć pod uwagę horyzont czasowy jak Indianie Navajo, o których pisał Edward T. Hall w swojej pierwszej ze znanych książek, ale i tak trudno nam funkcjonować w sposób ograniczony wobec wizji wspaniałej przyszłości za lat cztery, pięć czy piętnaście. Szczególnie jeśli teraz nie dzieje się nic albo też dzieje się coraz gorzej. Oraz szczególnie że już kilkakrotnie mieliśmy okazję się przekonać że wspaniałe wizje okazywały się mieć wiele z bańki mydlanej. Dlatego na razie - pomimo że podoba mi się wizja dworca w centrum mojego miasta i trzymam kciuki aby powstał w terminie - bardziej zauważam niedociągnięcia obecnego funkcjonowania kolei. Zresztą nie jestem osamotniona w moich spostrzeżeniach, sporo się przy okazji bardzo już zaawansowanej kampanii wyborczej o tym mówi

Zastanawiają mnie hasła o 'Polsce w budowie'. I nawet może dałabym się im przekonać ale... Nauczona doświadczeniem wciąż mam przed oczami obrazek  Cezarego Krzysztopy, ten poniżej:

Nadzwyczaj trafny, nieprawdaż?

Wracając do czasu: chcąc budować koleje trzeba nie tylko budować koleje ale również namawiać ich użytkowników do korzystania z kolei. Oraz tak konstruować połączenia kolei z obsługiwanymi przez nie obszarami/ miastami aby użytkownikom było wygodnie. (W przypadku mojego miasta można mieć co do tego więcej niż uzasadnione wątpliwości - o czym na tych łamach juz było).

Bo co nam dadzą najlepsze koleje/ dworce/ etc. jeśli kiedy już w końcu powstaną nie będzie nikogo przyzwyczajonego do tego aby z nich korzystał? Wszyscy uciekną zmęczeni: czekaniem, tłokiem, fatalną organizacją, smrodem, brudem, itd. A dodatkowo jeszcze niskim poziomem bezpieczeństwa. Ciekawe co wtedy pozostanie z naszej początkowej wizji/bańki ?

Tagi: kolej



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.