2012-10-24 10:04
 Oceń wpis
   

Każdy, kto kiedykolwiek próbował prowadzić dyskusje dotyczące sposobu zagospodarowania jakiegoś terenu z przedstawicielami władzy samorządowej napotkał na barierę braku wiedzy. Dostęp do informacji jest nieodzownym warunkiem partycypacji społecznej. Jednym z celów Dyrektywy INSPIRE było w założeniach umożliwienie i wzmocnienie partycypacji obywateli na szczeblu lokalnym, właśnie poprzez zapewnienie szerokiego dostępu do informacji, również w obszarach transgranicznych. Dostęp taki jest również bardzo ważny dla rozwoju biznesu, w tym współpracy w skali Europy. Bez wiarygodnej informacji w obecnych czasach nie ma mowy o racjonalności lokalizacji usług, wyboru miejsca zamieszkania, decyzjach inwestycyjnych. Konkurencyjność partnerów miejskich na arenie międzynarodowej bez umożliwienia dostępu do wiedzy o miejscu jest żadna.
Obserwując nasze rodzime starania wdrożenia Dyrektywy INSPIRE nie umiem powstrzymać się od pytania co z metadanymi Aneksu III, w tym w szczególności tymi opisującymi planowanie przestrzenne, którego przecież w Polsce nie ma. Przepraszam jeśli kogoś uraziłam - które realizowane jest przy pomocy doraźnie wydawanych jednostkowych decyzji o warunkach zabudowy (który to problem dotyczy np. większości obszaru Łodzi..) Trudno nazywać to zjawisko planowaniem. Jak będzie udostępniana wiedza na ten temat? Pytanie jest pilne, jako że  termin wdrożenia dla metadanych z Aneksu III INSPIRE zgodnie z Art. 29 Ustawy o Infrastrukturze Informacji Przestrzennej zbliża się nieuchronnie - data 3 grudnia 2013 nie jest już odległa.

Dla osób zainteresowanych tematem polecam:
Akademia INSPIRE
Przemówienie otwierające tegoroczną Konferencję INSPIRE w Istanbule
Przemówienie Hugo de Groof z Konferencji INSPIRE w Edynburgu z 2011 roku - szczególnie polecam, jako że przedstawiciel Dyrekcji Generalnej ds. Ochrony Środowiska KE tłumaczy jakie cele INSPIRE winna pełnić w tym obszarze.



2012-10-14 17:39
 Oceń wpis
   

Sesja podsumowująca Kongresu Ruchów Miejskich, który właśnie zakończył się w Łodzi, oraz w której brałam dziś udział, skłoniła mnie do pewnej reflekcji. Sesja o charakterze plenarnym służyła podsumowaniu pracy w grupach problemowych, w tym przede wszystkim prezentacji uwag do projektu Krajowej Polityki Miejskiej. Nie chcę tu wnikać szczegółowo w treść samych uwag, choć w większości obszarów, takich jako polityka mieszkaniowa, polityka społeczna czy ekologiczna było to po prostu formułowanie założeń polityki od początku. Jako że w oryginalnym dokumencie mowy na dany temat bądź nie było wcale bądź też wcześniejsze, i tak marginalne, sfromułowania zniknęły w toku kolejnych faz uszczegóławiania dokumentu.
Szczególnie ciekawa wydała mi się polityka przestrzenna, Krajowa Polityka Miejska jeśliby tylko zrobiona została należycie, mogłaby stać się instrumentem integrującym różne obszary funkcjonowania miasta, również w zakresie narzędza wspomagającego koordynację uregulowań prawnych w jeden spójny system. Bo o tym, że tego systemu nie ma to już nawet szkoda strzępić sobie języka i nadwyrężać opuszków palców od stukania w klawiaturę. Tomy na ten temat powstały, objętościowo zdolne wypełnić archiwa o gabarytach sporego miasta. To na początek wątku o nadziejach.


Wyczuwałam wśród uczestników inną nadzieję, nadzieję na to, że coś się w końcu zmieni, że uda się wspólnymi siłami wypracować rozwiązania, czy nawet tylko sformułować hasła, oraz co ważniejsze uzyskać potencjał ,który pozwoli na wprowadzenie zmiany w życie. Potencjał zarówno ludzki, rozumiany jako masa osób zainteresowanych tego rodzaju tematami - i tu uważam Kongres za znaczny sukces. Ale również potencjał intelektualny, zdolny przełożyć się dzięki zastosowaniu efektu kuli, na nauczenie kolejnych osób co właściwie dla zapewnienia odpowiednich warunków życia w mieście we wszelkich jego aspektach jest potrzebne. Jak powinna być kształtowana polityka miejska. Mam ogromną nadzieję że Szanowni zebrani na Kongresie Koleżanki i Koledzy przyczynią się do rozpropagowania haseł Kongresu, czyli w gruncie rzeczy wiedzy o tym jak działają miasta. Co jest prawem a co obowiązkiem mieszkańców, a jakie zadania winny być obowiązkiem władzy - lokalnej i ponadlokalnej. Co z czego wynika i jak działa. Nie tylko działając jako Stowarzyszenia, które reprezentowali, ale również osobiście, w gronie przyjaciół i znajomych, a może też samodzielnie podejmując działalność publiczystyczną w obszarach które są im znane. Innej drogi dla poprawy funkcjonowania naszych miast chyba nie ma. Dla zmiany decyzji politycznych - a do takich należą wszelkie działania w obszarze szeroko rozumianej urbanistyki i funkcjonowania miast - potrzebna jest masa świadomych obywateli.


Tylko jeśli taki warunek będzie spełniony istnieje szansa na wybór mądrych władz, które przyjmą mądre prawo i mądry budżet. Tak właśnie budżet. Bo trzeba sobie w końcu głośno powiedzieć że planowanie jest działaniem, które kosztuje. I przykładowo w obszarze planowania przestrzeni nie mam tu na myśli kosztów samych opracowań planistycznych, ale przede wszystkim koszty odszkodowań wynikających z naruszenia czyjegoś prawa własności. Dotyczy to również pozostałych dziedzin miejskiej polityki - właściwe z punktu widzenia mieszkańców rozwiązania zazwyczaj generują koszty. Rozliczenie tych kosztów w dłuższej perspektywie czasowej prowadzi do oszczędności. Jeśli patrzeć w bardzo krótkiej perspektywie mówimy głównie o wydatkach. Myślenie o długim horyzoncie czasu musi być akceptowane społecznie - inaczej się tego zrobić nie da.
Jeśli warunek akceptacji społecznej dla rozsądnej polityki miejskiej będzie spełniony Ministerstwo Miast, które symbolicznie założyliśmy, ma szansę zaistnieć i sprawnie funkcjonować.

Tak wyglądała witryna Ministerstwa Miasta na rogu ulic Składowej i Węglowej.



Zdjęcie za Fundacja Fenomen - współorganizator Kongresu.





O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.