2012-06-30 15:24
 Oceń wpis
   
 Po raz kolejny wrócił temat dworca Łódź Fabryczna, a w szczególności rozwiązania transportu drogowego w jego najbliższym sąsiedztwie. Najnowsze wizualizacje publikowane dla tego miejsca pokazują budyneczek dworca - już bez części komercyjnej a więc o niewielkiej skali, z dachem w kształcie fantazyjnej fali. Wiadomo, mamy kryzys więc sny o przydworcowej komercji jakoś się rozwiały. Ale nie o dworcu i jego architekturze chcę tu opowiadać, bo to jest w mojej ocenie rodzaj przybliżenia, które może ulec zmianie jeśli tylko zmienią się uwarunkowania. Znacznie bardziej przerażają mnie hektary asfaltu przewidziane do realizacji w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej lokalizacji dworca, jako że na te liczne i niestety wielopoziomowe węzły transportowe podpisane zostały umowy, wydane decyzje i podobno nie ma od nich odwrotu. Tymczasem skala rozwiązań transportu indywidualnego zaplanowana i zwizualizowana jest zdecydowania nazbyt ogromna, założenia wzięto z księżyca i nie istnieje nawet cień prawdopodobieństwa aby kiedykolwiek tak ogromne potoki ruchu mogły w tym miejscu zaistnieć.
Mam ogromną ochotę zająć się przygotowaniem wizualizacji problemu w postaci figury Misia. Misia na miarę naszych możliwości. Miś byłby zrobiony ze sznurka i balonów, byłby duży, przeogromny, po to żeby pokazać jak duże są nasze możliwości. Tylko póki co nie mogę się za to zabrać bo istnieje coś takiego jak uwarunkowania obiektywne. Otóż studenci którzy mogliby mi w tym przedsięwzięciu pomóc wyjeżdżają na wakacje. Ja dostrzegam te uwarunkowania w związku z czym, myśląc w sposób strategiczny, planuję zając się realizacją Misia, kiedy będę miała chętnych do pomocy. Szkoda że element myślenia strategicznego nie jest obecny w filozofii planowania w Łodzi, gdzie pomimo że wszyscy stąd wyjeżdżają robi się Misia jakby było dokładnie odwrotnie. Kosztem tych którzy tu jeszcze wciąż są. Oraz wbrew jakiemukolwiek zdrowemu rozsądkowi. Bo że życie blisko dróg o dużym natężeniu ruchu szkodzi - to już udowodniono po wielokroć i to naukowo. O transporcie zrównoważonym słyszeli już wszyscy. O tym że benzyna coraz droższa też wszyscy wiedzą. O tym że w budżecie Łodzi nie ma pieniędzy też. Ale Miś ma powstać i koniec.

 

 



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.