2013-11-14 09:07
 Oceń wpis
   

Chciałabym niniejszym zaanonsować oraz zaprosić szanownych czytelników do lektury bardzo ciekawego zbioru esejów zgromadzonych pod wspólną winietą Miej Miejsce. Jako że mam tam również swój skromny kącik tym bardziej jest to dla mnie sympatyczne.

Pierwszy numer przynosi serię krytycznych artykułów traktujących o łódzkiej przestrzeni. Bo jak się już mogliście zapewne, choćby z lektury tego bloga, przekonać mieszkanie w Łodzi niejednokrotnie przypomina Kabaret. Stąd porównywanie lasu słupów, które ostatnio wyrosły w głównych łódzkich ulicach, udając, jednak niestety nie zastępując drzew - tu patrz artykuł Marcina Polaka - nie dziwi. Używanie tego rodzaju metafor przyjęło się tu na stałe bo chyba tylko poczucie humoru ma szanse uratować nas przed szaleństwem.

Sama pisałam o łódzkich aspiracjach do bycia miastem kreatywnym. Te aspiracje zestawione z mnogością sprzecznych stylów życia i kultur użytkowania przestrzeni niekoniecznie mogą znaleźć pomyślny finał. Tylko niektóre sposród powszechnych sposobów bycia w przestrzeni miejskiej wpływają pozytywnie na wymianę myśli, poglądów, pomysłów potrzebną innowacyjności. Innym poruszonym wątkiem było zbieranie wniosków do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Łodzi, które już się zakończyło. Pozostaję w nadziei że proces partycypacji który zaczął się z pewnym, niezbyt dużym rozmachem, będzie pomyślnie kontynuowany, a końcowy dokument pozwoli na poszukanie właściwych rozwiązań dla średniej wielkości miasta, które aspiruje do bycia kreatywnym. Zapraszam do lektury!



2013-11-07 12:10
 Oceń wpis
   

Dzień jak co dzień w mieście nieprzyjaznym dla ludzi: Wędrowałam sobie ponad 500 metrów wzdłuż ulicy Rewolucji z kupą psią w woreczku w poszukiwaniu kosza na śmieci. Po tym jak pies się załatwił na nędznych pozostałościach niegdysiejszego drzewa. Ryk aut taki że własnych myśli nie słychać. Tego co mówiła do mnie córka też nie byłam w stanie usłyszeć dopóki nie powtórzyła głośniej i trzy razy.

.....

Trudno określić nastrój ostatnich kilku dni terminem innym niż schizofrenia. Rozdwojenie jaźni. Z jednej strony cieszymy się wizytą w Łodzi wizytą wielkiego duńskiego urbanisty, ktory głosi że miasta mają być przyjazne dla ludzi nie dla aut. Z drugiej strony jesteśmy świadkami początku inwestycji która służyć ma ułatwieniu tranzytu samochodów. Oczywiście nie tylko, oczywiście upraszczam. Ale trudno nie zauważyć że w rezultacie tegoż rozdwojenia a tak naprawdę korków nawet spokojni dotychczas ludzie zaczęli być bardzo nieprzyjemni. Agresja wśród kierowców narasta, niedługo jako codzienny rowerzysta mogę zapewne spodziewać się że stanę się ofiarą pobicia. A moje spokojne i pokojowe korzystanie ze śródmieskich ulic zostanie zakłocone atakiem agresji jakiegoś nieokiełznanego w swoich zamiarach kierowcy. No bo to przecież my jesteśmy winni że oni nie mogą dojechać. My, ci inni. Piesi, dzieci, starsi, naukowcy mówiący że miasta mają być dla ludzi, nie dla aut.

Dodając do tego deszcz, który nie poprawia nastroju chciałoby się zaszyć w mysiej dziurze i nikogo już nie nauczać, nie mówić, nie reagować, nie chcieć. Zapomnieć, nie być, pić leniwą herbatę. Tymczasem jak co dzień wsiądę za chwilę na rower i nie zważając na deszcz dotrę tam gdzie dotrzeć powinnam. Co zajmie mi jak zwykle nie więcej niż 25 minut. Na przekór wszystkim którzy zamknięci w blaszanych puszkach boją się doświadczyć miejskiej rzeczywistości. Po drodze zobaczę wściekłość, agresję ale może też uśmiech. Zapewne spotkam innych, znajomych rowerzystów - bo my rowerzyści, szczególni ci którzy nie boją się deszczu, już się znamy. Lubimy i nawzajem wspieramy. Na przekór i żeby było milej, weselej, radośniej i przyjaźniej. A wy wszyscy inni narzekajcie.




O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.