2010-03-11 21:14
 Oceń wpis
   

Przygotowałam taką małą prezentację - we współpracy z siecią wymiany dobrych praktyk na temat partycypacji społecznej w planowaniu communityplanning.net . Zapraszam do obejrzenia i ewentualnego wyjaśniania wątpliwości. Chętnie się tego zadania podejmę jako że jestem przekonana o słuszności prezentowanych treści. w najmniejszym stopniu nie ma w tym idealizmu. Jest za to propozycja rozwiązania problemu, z którym my planiści oraz urzędnicy mamy kłopot. A mianowicie problemu z chęcią wyrażaną przez coraz liczniejsze osoby aby stać się podmiotami planowania.

Życzę miłego oglądania i interesującej lektury: http://mojemiasto.org.pl/urbanistyka/Partycypacja%20spo%B3eczna%20w%20planowaniu%20przestrzennym.pdf

Tagi: gospodarka, prawo, informacja, społeczeństwo, legislacja, partycypacja, przestrzenna


2009-11-23 21:56
 Oceń wpis
   

Sewilla - stolica Andaluzji, uważana za stolicę flamenco, swój największy rozkwit przeżywała w wieku XVI kiedy to była trzecim miastem świata zachodniego i wielkim portem przeładunkowym dla transportu morskiego do i z Nowego Świata. Obecnie Sewilla liczy około 700 tys. osób i jest czwartym miastem Hiszpanii (dla porównania skali Łódź liczy niewiele więcej osób i jest trzecim ludnościowo miastem w Polsce).


Sevilla - źródło GoogleMaps

W ostatnich latach XX wieku Sewilla była świadkiem pojawienia się bardzo licznych ruchów społecznych, w tym takich których obszar działania skierowany był na miasto i zagadnienia związane z jego rozwojem. Efektem tychże nacisków - wynikających co naturalne z rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w warunkach dostępności sieci - było dopasowanie reguł gry planistycznej do oczekiwań społecznych.
Opracowanie General Plan - dokumentu dotyczącego całego miasta powiązane było z licznymi debatami. Zorganizowano je dwupłaszczyznowo: po pierwsze tematycznie. W sumie działało 9 komisji tematycznych, które odbyły ogółem 40 spotkań, w których uczestniczyło ogółem 128 osób. W skład komisji wchodzili mieszkańcy, pracownicy społeczni, przedsiębiorcy, kupcy, profesjonaliści, eksperci, przedstawiciele różnych instytucji, media oraz przedstawiciele władz lokalnych i administracji obszaru metropolitalnego. Spotkania dotyczyły zagadnień społecznych, ekonomicznych i środowiskowych - dla każdej komisji innych.

Płaszczyzna druga były to komitety terytorialne które miały za zadanie zapewnić forum gdzie mieszkańcy oraz różne istniejące ugrupowania mogły wyrażać swoje opinie tudzież postulaty. Inicjatywa miała na celu uzyskanie wiedzy o problemach trapiących mieszkańców. Ogółem ( w wyniku podjętych studiów dotyczących zapotrzebowania, w czym brały udział lokalne uczelnie) stwierdzono potrzebę ukonstytuowania 20 komisji. I tyle też działało w różnych punktach miasta dla ułatwienia maksymalnego angażowania mieszkańców. Spotkania komisji odbywały się w okresie od maja do lipca 2001. W tym okresie przyjęto 65 rozmaitych dokumentów. W spotkaniach udział wzięło prawie 2000 osób, reprezentujących 242 stowarzyszenia. Wysunięto prawie 4500 propozycji dla Biura Planu Sewilli.

Zorganizowano ponadto 6 wystaw publicznych, po jednej w każdej dzielnicy miasta na tematy omawiane podczas debat w siedzibach komitetów terytorialnych.

Uzupełnieniem były trzy wystawy w skali miasta. Pierwsza nazwana "Pamięć przyszłości" prezentowała nigdy nie zrealizowane projekty urbanistyczne. Wystawa druga Możliwości i strategie zagospodarowania przestrzennego Sewilli - zawierała ogólne propozycje przekształceń struktury miasta oraz szczegółowe propozycje rozwiązań dla rejonów strategicznych. Wystawa trzecie, zoorganizowana równolegle z datą przyjęcia dokumentu planu służyła prezentacji jego zawartości.

W ramach procesu zorganizowano też konferencję zatytułowaną " Urbanistyka jako czynnik rozwoju" oraz dwa konkursy koncepcyjne na zagospodarowanie strategicznych obszarów miasta.

Biuro planu prowadziło także wywiady on-line umożliwiające mieszkańcom podjęcie interaktywnej debaty zarówno z przedstawicielami instytucji jak i z ważnymi osobistościami publicznymi. Bieżącej prezentacji informacji służyła działająca nadal witryna internetowa www.plandesevilla.org , gdzie można było - oprócz odczytania treści - również składać uwagi.
Prezentowane treści pochodzą z dokumentów sieci wymiany dobrych praktyk w zakresie odnowy centrów miast URBACT -
www.urbact.eu

To była część mojego wykładu w tę niedzielę. Ciekawe, prawda?


A propos wystawy pamięć przyszłości mały quiz dla Łodzian i znawców Łodzi: zgadnijcie gdzie w Łodzi planowano coś takiego? To jest skan autentycznego zdjęcia makiety z lat 50-tych. Dla ułatwienia dodam że 1 budynek (słownie jeden) miał zostać zachowany i stoi nadal. Reszta zabudowy w tej okolicy miała zostać wyburzona. Gdzie to jest? (Odpowiedź wkrótce.)

Tagi: gospodarka, prawo, informacja, społeczeństwo, legislacja, partycypacja, przestrzenna


2009-11-21 13:14
 Oceń wpis
   

Podczas Konferencji na temat Partycypacji społecznej w planowaniu przestrzennym w Gdańsku, w której brałam czynny udział, miałam okazję poznać Pana Wojciecha Chrabelskiego, który przez wiele lat - mieszkając i pracując we Francji - pełnił tam funkcję Komisarza Ankiety Publicznej. Skądinąd niezwykle ciekawy człowiek, doskonale wykształcony, wspaniale bawiący publiczność, miedzy innymi grą na pianinie. Pan Wojciech przekazał mi wtedy swój tekst, publikowany również na stronie SARP, z prośbą o popularyzację. Co niniejszym czynię:

"Pour faire des grandes choses, il ne faut pas etre un si grand genie, il ne faut pas etre au dessus des hommes, il faux etre avec eux" Montesquieu
("Aby dokonać rzeczy wielkich nie trzeba być tak wielkim geniuszem, nie trzeba wynosić się ponad ludzi, trzeba być z nimi")

"RÓBMY SWOJE..." (-Wojciech Młynarski)

Tym apelem zwracam się do kolegów architektów o poparcie wprowadzenia w Polsce na wzór Francji, ustawy dotyczącej udziału ludności w naszej działalności Architektoniczno-Urbanistycznej.

Francja od czasów Wielkiej Rewolucji, więc od przeszło 200-tu lat, doskonali swój system zarządzania i administrowania. Cytowany Montesquieu udowadniał, że wszystko powinno się dziać dla dobra człowieka i respektowania jego woli. Francuska Ustawa nr 83-630 z 12.07.1983 r. dotycząca demokratyzacji przeprowadzanych ankiet publicznych i ochrony środowiska, została wniesiona do uchwalenia przez parlament francuski na wniosek Ministra Ochrony Środowiska (zwana dalej uchwałą Bouchardeau, od nazwiska ministra który ją wprowadził). Ma ona ramowy charakter, który stanowi o jej elestyczności. Dotyczy różnych dziedzin życia, a nas architektów oczywiście interesuje zastosowanie jej w dziedzinie architektury i urbanistyki. Ustawa ta po pierwsze defniuje ankiety publiczne tzn. dostępne dla wszystkich.

Ankieta publiczna jest procedurą, której zadaniem jest informaowanie społeczeństwa, zebranie wszelkich opinii, sugestii i kontrpropozycji, aby dać władzom jak najszerszą wiedzę na temat możliwego stopnia akceptacji zmian w życiu społeczności związanej z danym projektem. Dla kompetentnej władzy jest to wiedza niezbędna dla podjęcia trafnych decyzji. Nie ma więc żadnych formularzy, a pytanie stawiane uczestnikowi ankiety jest jedno: " Co Pani/Pan (Wy, Wasze stowarzyszenie czy firma) sądzi/ sądzicie o przedstawionym projekcie czy zamierzeniu?" W konsekwencji takiego postawienia sprawy, od ludzi zależy wybór tematów i pytań dotyczących przedstawianych problemów.

Ankietę publiczną prowadzi komisarz ankiety mianowany przez Sąd Administracyjny wg kryteriów merytorycznych i moralnych zapewniających jego obiektywność i bezstronność. Komisarz osobiście prowadzi bezpośrednie rozmowy z uczestnikami ankiety, zbierając ich opinie, życzenia i sprawy na które się skarżą, a przede wszystkim musi wyczuć ich oczekiwania. Podsumowując swój raport komisarz ankiety zajmuje jednoznaczne stanowisko i przekazuje je decydentom. Na tym kończy się jego misja.

Używając termnologii medycznej ankieta publiczna jest diagnozą. Nam architektom pozostaje ustalić i zalecić terapię.

Warunki stosowania niniejszej ustawy zostały określone dekretami rady stanu.
Kolejne ustawy ( w szczególności tzw. prawo Barnier z dnai 2 lutego 1995 roku "Debata Publiczna", dotyczące wielkich zamierzeń inwestycyjnych), dekrety, postanowienia, przepisy, etc... dotyczące problematyki ochrony środowiska zostały skodyfikowane. Opracowano Kodeks ("Code d'environnement" - środowiska), zatwierdzono jego wykładnię postanowieniem Prezydenta Republiki w oparciu o raport Premiera i Ministra Zagospodarowania Kraju i Środowiska w dniu 18 września 2000 roku. Zasadnicza linia i filozofia tej ewolucji prawnej została utrzymana, nastąpiły tylko uproszczenia procedur.

Proponowane przez ustawę, a obecnie przez Kodeks działania, sprawdzone we Francji, dałyby obywatelom wgląd w działanie władzy, a na władzę nałożyłyby obowiązekkonieczności brania pod uwagę interesów jednostki w zgodzie z interesem ogólnym.

Jako urbanista podkreślić muszę słowa prof. Kazimierza Wejcherta: NIE MA I NIE MOŻE BYĆ URBANISTYKI BEZ WSPÓŁPRACY Z LUDNOŚCIĄ.
Pogląd ten sformułował profesor w formie dedykacji do ofiarowanej mi ostatniej swojej książki "Ludzie nowego miasta" (1973r.)
Ale czym jest miasto dzisiaj, a idąc w ślad za tym - czym jest urbanistyka? Pojęcie to oddala się od źródłosłowu (urbs-urbis). W dzisiejszych czasach należałoby przyjąć, że urbanistyka jest sztuką i praktyką kształtowania środowiska życia człowieka.
Dlatego ta dziedzina we Francji znalazła się pod opieką Ministerstwa Środowiska, co powinno również nastąpiś w Polsce.

We Francji Ministerstwo Ochrony Środowiska powstało w 1975 roku. Pierwszym ministerm został mianowany Brice la Londe, który zapytany przy tej okazji - co Pan Minister sądzi o ekologii - odpowiedział: "styl życia na tej planecie".
W 1982 roku nastąpiła decentralizacja francuska, a w 1983 roku uchwalono ustawę o ankietach publicznych (Bouchardeau).
W Polsce decentralizacja nastąpiła w 1999 roku (wprowadzona przez ówczesnego premiera Jerzego Buzka). W ślad za tym złożyłem w polskim Ministerstwie Środowiska w Biurze Informacji i Edukacji Społecznej - report pod tytułem "Ankiety publiczne we Francji jako narzędzie utrwalania demokracji".
Wiadomo że o efekcie danej pracy stanowi użycie właściwego narzędzia. Teraz więc my Polacy, w demokratycznym już kraju, uczyńmy następny krok i użyjmy tego narzędzia wprowadzając problematykę współpracy z ludnością do polskiej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ponadto uzgadniając ją z prawodastwem europejskim (lepiej późno niż wcale).
Przedstawiona filozofia ankiety publicznej, dokonanie harmonizacji i uproszczenia procedur zatwierdzających zamierzenia i plany, ustalenie statutu i roli prowadzących ankiety (komisarzy ankiet), zapewnienie udziału ludności w dyskusjach, debatach i życiu publicznym są kierunkami zasadniczymi tej propozycji dla Polski.
Wiele spraw jest jeszcze do wyjaśnienia i pogłębienia, ale wiemy wszyscy że wprowadzenie reform w polskim prawie jest sprawą pilną. Czas leci...!

Wojciech CHRABELSKI
architekt-urbanista
członek francuskiego Stowarzyszenia
Komisarzy Ankiet Publicznych (CNCE)

 

Coż ja mogę więcej powiedzieć. Tylko i aż tyle, że nie jestem osamotniona w swoim sposobie myślenia. Oraz że ma ono bogate tradycje tudzież praktykę działania, z której można czerpać otwartymi garściami.

Bardzo interesujące jest ponadto porównanie kompetencji oraz profilu francuskiego komisarza ankiety oraz postaci mediatora, która ma się pojawić w nowych przepisach polskiego prawa o zagospodarowaniu przestrzennym. We Francji funkcja ta służy zabieganiu konfliktom, w naszej propozycji zmian w przepisach - będzie służyć ich leczeniu. Co na ogół bywa trudniejsze oraz bardziej bolesne.. Już o tym kiedyś pisałam, przy okazji zgłaszania uwag do przedłożonego do konsultacji społecznych projektu zmian w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

Tagi: gospodarka, prawo, informacja, społeczeństwo, legislacja, partycypacja, przestrzenna


2009-03-31 00:32
 Oceń wpis
   

Miasto Roanoke w Virginii w Stanach Zjednocznych Ameryki Północnej jest miejscem, gdzie stosowana była forma debaty publicznej zwanej jako "design telethon". Prezentacje projektów odbywały się w ramach cyklicznych programów telewizyjnych znanych pod nazwą Roanoke Design 79. Miasto korzystało z usług firmy architektonicznej znajdującej się w miejscowości Centerbrook, która opracowała zestaw map poszczególnych dzielnic. Mapy służyły prezentacji podczas programu wraz z przedkładanymi przez mieszkańców za pośrednictwem telefonu i na bieżąco dyskutowanymi propozycjami projektów. Wraz z zamknięciem pierwszej jednogodzinnej audycji przedłożone propozycje zostały podsumowane. Zebrane propozycje stały się materiałem wyjściowym dla dalszej pracy firmy projektowej. Przedmiotem następnego programu były alternatywne propozycje projektowe, opracowane z wykorzystaniem wcześniejszych propozycji. Jednocześnie były one publikowane w lokalnej prasie. Odbyło się głosowanie dotyczące preferencji widzów. Jego wynikiem była ponowna modyfikacja planów. Trzeci pokaz służył prezentacji ostatecznego planu w formie modelu. W sumie przedłożonych zostało 59 indywidualnych propozycji. W ciągu trzech lat mieszkańcy Roanoke zaakceptowali kluczowe kwestie dla wszystkich siedmiu istotnych dla miasta projektów. Źródło: Sanoff Henry, Community Participation Methods in Design and Planning 2000, p. 70

Tagi: gospodarka, media, informacja, społeczeństwo, telewizja, partycypacja, przestrzenna


2008-08-20 09:34
 Oceń wpis
   

Wnioski o dofinansowanie remontów, renowacji i termomodernizacji budynków z funduszy Regionalnych Programów Operacyjnych na lata 2007 – 2013 będzie można składać już we wrześniu. O dofinansowanie mogą się starać wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie. Wnioski trzeba składać w urzędach marszałkowskich. W niektórych województwach nabór wniosków ruszy dopiero w przyszłym roku. Jest to, jak tłumaczą urzędnicy, związane ze stopniem przygotowania Lokalnych Programów Operacyjnych przez samorządy lokalne.

W niektórych województwach można występować o zwrot nawet do 85% tzw. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia - tak wynika z informacji przekazanych przez władze wojewódzkie. Pieniądze mogą być wykorzystane na remont dachu, elewacji, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, odnowienie klatek schodowych i korytarzy, wejścia do budynku, windy, instalacji wewnętrznych oraz na zmniejszenie strat energii budynków. Możliwość uzyskania funduszy uzależniona jest od lokalizacji budynku oraz od kryteriów obowiązujących w danym województwie.

Źródło: www.rp.pl, 18.08.08

Tagi: ekonomia, gospodarka, fundusze unijne, urbanistyka, rewitalizacja


2008-08-19 00:45
 Oceń wpis
   

Kolejne już w sezonie wakacyjnym konsultacje społeczne bardzo istotnej dla możliwości udziału społecznego w planowaniu ustawy. Tym razem przedmiotem konsultacji jest projekt Ustawy o infrastrukturze informacji przestrzennej. Wprowadzenie ustawy związane jest z implementacją dyrektywy 2007/2/WE ustanawiającej infrastrukturę informacji przestrzennej we Wspólnocie (INSPIRE).

Dyrektywa 2007/2/WE, przyjęta przez Parlament Europejski i Radę w dniu 14 marca 2007 r., ustanawiająca infrastrukturę informacji przestrzennej we Wspólnocie (INSPIRE) (Dz. Urz. UE L 108, z 25.04.2007, str. 1) wywołuje liczne dyskusje. Przedmiotem Dyrektywy jest regulacja dostępu do danych przestrzenych gromadzonych w zasobach publicznych oraz ustanowienie infrastruktury pozwalającej na ich sprawne tworzenie i wymianę, w tym również pomiędzy podmiotami publicznymi.

Dyrektywa i wprowadzające ją przepisy (Ustawa będąca przedmiotem konsultacji) są przedmiotem licznych kontrowersji. Jako model wzorcowy stawiany bywa system funkcjonujący w Stanach Zjednoczonych Amerki Północnej, gdzie dane referencyjne dostępne są nieodpłatnie, również dla zastosowań komercyjnych, co przyczynia się do zwiększenia zapotrzebowania i rozwoju rynku oprogramowania GIS oraz niewątpliwie do rozwoju samej infrastruktury danych przestrzennych. Porównaj petycja w sprawie odrzucenia Dyrektywy INSPIRE: http://terraobserver.blogspot.com/2006/03/odrzuci-inspire.html

W mojej ocenie przyjęcie i sprawne wdrożenie Dyrektywy - w zakresie takim jak sformułowano w konsultowanej Ustawie - znacznie ułatwi i przyspieszy prace związane z przygotowywaniem opracowań planistycznych. Obecny bałagan i brak jednoznacznie sformułowanych zasad udostepniania danych a także brak obowiązku tworzenia i przechowywania danych w ujednoliconej, cyfrowej postaci bywa źródłem wielu trudności, często wiąże się ze znacznymi nakładami czasu i pracy potrzebnych dla ich konwersji i pozyskania. 

Brak szerokiego dostępu do danych przestrzennych pomimo zapisów Ustawy o dostępie do informacji publicznych jest osobnym zagadnieniem, które jak sądzę ma szansę zostać przy okazji prac nad wdrażaniem Dyrektywy INSPIRE unormowane - jak się okazuje optymizm był przedwczesny! - patrz pkt.2 poniżej.

W przedstawionym do konsultacji Projekcie Ustawy o infrastrukturze informacji przestrzennej dostrzegam następujące niedoskonałości będące wynikiem NIE ZASTOSOWANIA (lub innymi słowy POMINIĘCIA) zapisów Dyrektywy:
1. Brak odniesienia do Art. 12 Dyrektywy INSPIRE, a mianowicie zapewnienia organom publicznym możliwości tworzenia sieci. Powyższe zagadnienie jest dodatkowo sprecyzowane w punkcie (17) założeń Dyrektywy. Brak ustalenia obowiązku tworzenia tego rodzaju rozwiązań na poziomie ustawowym może przyczynić się do kontynuacji obecnego stanu rzeczy, kiedy to dane cyfrowe będą przekazywane w formie materialnej (płyty CD, nośniki DVD), co uniemożliwi ich stałą aktualizację.
2. Brak odniesienia do wyrażonej w punkcie (19) założeń Dyrektywy potrzeby bezpłatnego udostępniania społeczeństwu usług wyszukiwania oraz przeglądania zbiorów danych przestrzennych.

Konsultowany projekt Ustawy dostępny jest w witrynie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, tamże - uzasadnienie do projektu.

Wyczerpujące i przystępne wyjaśnienie zagadnień związanych z implementacją Dyrektywy w referacie Profesora Jerzego Gaździckiego - prezesa Polskiego Towarzystwa Informacji Przestrzennej.

Tekst Dyrektywy INSPIRE w witrynie PTIP

Komentarze na temat projektu Ustawy w witrynie Vagla.pl .

Tagi: gospodarka, prawo, informacja, społeczeństwo, legislacja, partycypacja, MojeMiasto, przestrzenna, INSPIRE


2008-03-30 16:37
 Oceń wpis
   
Z mieszanymi uczuciami czytałam o planach Ministerstwa Infrastruktury dotyczących przekazania gminom gruntów należących do Skarbu Państwa, z przeznaczeniem na budowę mieszkań przeznaczonych na wynajem. Przygotowywany projekt ustawy dotyczy przede wszystkim niezabudowanych dotychczas gruntów zlokalizowanych na obrzeżach miast.

Zabudowa mieszkaniowa finansowana ze środków gminnych to przede wszystkim zabudowa wielorodzinna. Taka zabudowa powinna być lokalizowana w pobliżu centrum a nie na obrzeżach. Choćby ze względu na potrzebę obsługi komunikacyjnej, dostępność usług, etc.

Warunkiem pozyskania przez gminy "dziesiątków tysięcy hektarów gruntów" położonych w obrębie miast, należących do różnych agencji rządowych, jest sporządzenie dla tych terenów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego z przeznaczeniem pod zabudowę mieszkaniową.

Tereny te - zlokalizowane w przypadkowych miejscach - nie powinny w automatyczny sposób zostać przekształcone w nowe tereny mieszkaniowe. Sytuacja wygląda różnie w różnych miastach! Ujemny przyrost naturalny w większości miast Polski nie stanowi gwarancji wypełnienia się pozyskanych terenów zabudową, a jedynie przyczyni się do wzrostu chaosu przestrzennego. Rozpraszanie zabudowy, brak pełnego uzbrojenia terenu , brak infrastruktury komunikacyjnej - to tylko niektóre z problemów, z którymi borykają się współczesne miasta. W wielu postępuje degradacja centrów - a wyprowadzenie budownictwa komunalnego na zewnątrz może ją dodatkowo pogłębić.

Idealnym pomysłem byłoby przekazanie terenów byłych agencji rządowych gminom z przeznaczeniem na parki, lasy, tereny otwarte - naturalne rezerwy terenu. Rezerwy, które mogą zostać uruchomione po wyczerpaniu dotychczasowych zasobów. W żadnym wypadku nie ze względu na mniejsze koszty lokalizacji mieszkań komunalnych na obrzeżach miasta. I w żadnym wypadku nie od razu, niejako z automatu, wszędzie w ten sam sposób.

Nie wolno nam zapominać że niezagospodarowana przestrzeń nie jest z gumy, jest ograniczona i powinno się nią gospodarować w sposób racjonalny.
Tagi: ekonomia, gospodarka, prawo, urbanistyka



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.