2011-01-21 22:55
 Oceń wpis
   

Trochę z obowiązku, bo gazety o tym nie mówią. Trochę z przekonania - bo jestem pewna, że tak jest. Króciutka notatka i odwołanie do artykułu zamieszczonego w dniu wczorajszym w polskiej (co moze ułatwi weryfikację poglądów) edycji witryny Europejskiej Agencji Środowiskowej EEA na temat zachodzących zmian środowiska w którym żyjemy. Tak, o zmianach klimatu również jest tam mowa. Mnie osobiście najbardziej zafrapował fragment, dotyczący zmian klimatu, który pozwolę sobie tu zadedykować wielbicielom motoryzacji: "W latach 1990–2008 emisje w UE-27 pochodzące z sektora transportu wzrosły o 24%.". Oraz informacja o roli jaką EU przypisuje planowaniu przestrzennemu jako narzędziu ograniczenia emisji. Powiem tak: pozwólcie planować..

Poniżej zaś wykres pokazujący zachodzące przemiany. Zaczerpnęłam go z witryny INSPIRE, z prezentacji dr Max'a Craglia z JRC EU.


Ilustracja nosi tytuł "Impact of human activity" i została zaczerpnięta z materiałów IPPC

I jeszcze dla chcących uświadomić sobie skalę oddziaływania różnych podejmowanych przez nas działań, zabawa na ten temat autorstwa cytowanego tu już Davida McCandless'a, oczywiście z witryny informationisbeautiful.net 

Tagi: urbanistyka, klimat


2011-01-02 16:59
 Oceń wpis
   

Podczas kiedy nasze rodzime gazety udowadniają nam zawzięcie, że nic się nie dzieje i wszystko już w kwestiach klimatu było, inne gazety, wydawane gdzie indziej piszą coś zdecydowanie odmiennego. Ekstremalne zdarzenia pogodowe powtarzają się ostatnio niezwykle często na całym świecie i chyba nie należy tego bagatelizować.


Australia: kolor niebieski - powodzie w 2009 (obecnie mamy do czynienia z kolejną falą powodzi w tym rejonie), kolor czerwony - ogniska samoistnych pozarów w 2009 r., źródło: http://www.ayton.id.au/wp02/?p=863 za NASA
 

Podobnego zdania są fachowcy, a piszę te słowa po lekturze referatu (autorstwa Jean'a Pascala van Ypersele, eksperta IPCC) w przeglądzie (Nr 6) wydawanym rokrocznie przez ISOCARP - organizację skupiającą urbanistów o zasięgu ogólno- światowym. I nie chodzi tu bynajmniej o straszenie czy wizje apokaliptyczne ale o przyznanie, że działania człowieka mają istotny wpływ na zmiany klimatu. Miasta, sposób funkcjonowania ludzi: w tym korzystanie lub nie z transportu indywidualnego i sposób wytwarzania energii, mają w tym swój niebagatelny udział. Oraz sposób budowy miast/osiedli ludzkich może nas w istotny sposób ochronić, zminimalizować skutki zmian.

Powodzie będą nam towarzyszyć coraz bardziej i głupotą jest odbudowywanie domów na terenach zalewowych. Potężne koszty będą miały do poniesienia te miasta, które znajdują się nisko jako że na skutek topnienia lodowców znacznie podniesie się poziom wód w wielkich akwenach. Jednocześnie podniesienie temperatury w krajach południa spowoduje tam coraz większe problemy z dostępnością wody, a co za tym idzie susze, a takze stanie się źródłem okresowych pożarów. To wszystko nie nastąpi natychmiast, horyzont czasowy zmian to 40-70 lat. Ale czy to wiele? Tym bardziej, że całkiem wyraźne symptomy zmian klimatu widać już teraz i może należałoby przestać udawać, że ich nie ma. Nie bez kozery w państwach Europy zachodniej likwiduje się obwałowania rzek na rzecz ich deregulacji. Wiadomo, że jest to kosztowne - ale coroczne odszkodowania są droższe. Nie bez powodu rząd Wielkiej Brytanii dofinansowuje zakup proekologicznych aut w wysokości 1/4 ich ceny. Nie bez powodu bogate i świetnie prosperujące miasta starają się wprowadzać i promować transport rowerowy i zbiorowy.


"A tymczasem w Amsterdamie.." zdjęcie: Michał Gruda, łódzkie Topografie

Najprostszych metod jak budować w warunkach lokalnego klimatu dostarczają studia rozwiązań stosowanych lokalnie wcześniej, zanim uwierzyliśmy, że człowiek jest wszechmocny i z naturą wygra. Np. po co usuwać śnieg z dachu skoro można zbudować dach spadzisty? Po co odprowadzać wodę z działek kosztowną siecią kanalizacji deszczowej skoro można zapewnić odpowiednio dużo terenu zapewniającego wsiąkanie wody do gruntu? Po co budować rozległe miasta i jeździć po nich autami skoro można budować miasta zwarte i chodzić na piechotę/jeździć rowerem? (Nawet Chiny podjęły starania aby nadmiernemu rozwojowi transportu indywidualnego przeciwdziałać). Po co budować supermarkety na obrzeżach skoro można je lokalizować na pustych działkach w centrum? Można tak mnożyć.. Dość stwierdzić że projekty startujące w konkursach o dofinansowanie z środków KE muszą być w coraz większym stopniu "climat resilient". (Moze ten ostatni argument okaze się bardziej przekonujący...)

Tagi: urbanistyka, klimat


2010-07-29 22:11
 Oceń wpis
   

Jakiś czas temu pisałam o zaporze Trzech Przełomów na rzece Jangcy w Chinach. Czytam ostatnio, że obfite opady spowodowały podniesienie się poziomu wody w towarzyszącym jej zbiorniku do poziomu zbliżonego do maksymalnej wytrzymałości konstrukcji. Chińscy oficjele bronią kontrowersyjnej zapory, mówiąc że będzie w stanie wytrzymać powódź, która zdarza się raz na 10 000 lat. Jednak letnie deszcze są najobfitsze od 10 lat. Towarzyszą im rozległe zalania i podtopienia, które spowodowały jak dotychczas śmierć 823 ludzi (źródło informacji oraz obrazka poniżej i aktualność danych - Inhabitat, artykuł z 28 lipca br.).

Według danych państwowej agencji informacyjnej zapora osiągnęła 90% wytrzymałości. Władze stają w obronie inwestycji - największego na świecie projektu hydroelektrycznego, którego konstrukcja spowodowała przeprowadzki miliona osób - mówiąc że pozwoli na kontrolę zjawiska powodzi wzdłuż rzeki Jangcy. To jeden z przyczynków do myślenia...

Drugi: "29.07 |Czasem widać niewiele, a czasem właściwie nic nie widać. Tak od kilku dni jest w Moskwie. Miasto pokrył gęsty smog, bo z powodu upałów i suszy palą się położone niedaleko torfowiska. Dziś w Moskwie padł rekord 37,7 stopni Celsjusza - to najbardziej gorący dzień w historii badań meteorologicznych w Rosji (Fakty TVN)."

Ale zjawisko globalnego ocieplenia nie istnieje.. przecież to wymysł ekologów (dobrze opłacanych). Tak przynajmniej można wnioskować z lektury komentarzy towarzyszących bardzo ciekawemu ( i równie przerażającemu) artykułowi w Gazecie Wyborczej. Można się z niego dowiedzieć, że plankton w oceanach niedługo przestanie istnieć..

Z innych "bajek" - bardzo realne wyniki badań przeprowadzonych przez polskich naukowców na temat wpływu globalnego ocieplenia na poziom wód przybrzeżnych Bałtyku (z 2002 roku). Do poczytania. I może się zacznijmy przejmować (jednak).

Tagi: polityka, prawo, przyszłość, miasto, powódź, klimat


2010-06-20 23:39
 Oceń wpis
   

Ciekawa jestem jakie jest zdanie naszych Kandydatów do Urzędu Prezydenckiego w kwestiach poruszanych przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamę w drugiej części jego przemówienia z dnia 15 czerwca b.r.
Prezydent Obama z całą powagą traktuje katastrofę wywołaną działaniami człowieka, jej wpływ na środowisko, w tym środowisko życia ludzi, a także w dalszej perspektywie na ekonomiczne predyspozycje regionu w dłuższym czasie - możliwość funkcjonowania mieszkańców, w tym zarobkowania w oparciu o dotychczasowe źródła: turystykę oraz połów ryb.

Konsekwencją katastrofy jest tam oparcie się o poważne badania naukowe, które m.in. nakazują zaprzestać opierania gospodarki na wyczerpujących się zasobach ropy naftowej i poszukiwanie alternatywnych źródeł energii. Skądinąd nie rozumiem dlaczego tak istotne stwierdzenia przeszły w naszej rodzimej prasie całkowicie bez echa.
My mamy u nas skutki powodzi - które w dużej mierze są skutkiem zaniedbań i braku wykorzystania analogicznych zdobyczy nauki w dziedzinie hydrologii i zapobiegania powodziom. Katastrofa jednak nie prowadzi do podobnych jak tam konkluzji. Jedyne komentarze w ramach kampanii wyborczej wiążą się z konkursem na to jak, skąd i kto da więcej. Po to aby odbudowywać tam gdzie się budować nie powinno. Po to aby umacniać wały wszędzie bez wprowadzania rzeczywistych inwestycji przeciwpowodziowych. Pomimo słyszalnych tu i ówdzie apelów środowiska naukowego.

Można by tutaj analogie - lub raczej ich brak - mnożyć w nieskończoność. Ja bym się jednak chciała dowiedzieć dlaczego nasi Kandydaci nie mają programu wyborczego w kwestiach, które dla Prezydenta Stanów Zjednoczonych są najistotniejsze. Dlaczego tamtejsi doradcy sugerują aby opierać się w podejmowanych działaniach na wynikach badań naukowych - a u nas te ostatnie, tudzież doświadczenia innych krajów się ignoruje. Dlaczego Prezydent USA mówi o zmianach klimatycznych i potrzebie zmiany polityki energetycznej a nasi Kandydaci ten temat pomijają. W ogóle nie istnieje w toczącej się dyskusji przedwyborczej.

Ciekawa jestem też Waszej opinii na temat filmu, który ostatnio zrobił na mnie bardzo duże wrażenie - link do wersji polskiej. Powinniśmy się chyba jednak zacząć zastanawiać nad racjonalnością naszych zachowań, nawet jeśli jedynie niewielka część tez stawianych w tymże filmie byłaby całkowicie zgodna z prawdą. A wyniki badań te tezy  jednak w znacznym zakresie potwierdzają.

Age of Stupid: Trailers: Original Theatrical Trailer from Age of Stupid on Vimeo.

Tagi: polityka, prawo, miasto, powódź, klimat



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.