2010-05-22 19:34
 Oceń wpis
   

Moc słów i rozsądnych opinii przechodzi moje najśmielsze oczekiwania:
"17.53 Bronisław Komorowski obiecuje zmiany w prawie, które zlikwidują przeszkody w budowaniu wałów przeciwpowodziowych i zbiorników retencyjnych ze względu na prawo własności. Zmiany mają też ograniczyć wydawanie ludziom zezwoleń na budowę na terenach popowodziowych."  - z relacji GW na temat skutków i przebiegu powodzi.
Troszkę szkoda tylko, że po przysłowiowej polskiej szkodzie...

Mówmy głośniej o tym co się nam nie podoba. To działa! W dziedzinie planowania przestrzennego jest jeszcze tak wiele do uporządkowania. Pierwszy z brzegu "kwiatek" mamy tutaj. Wraz z apelem o pomoc adresowanym do - opinii publicznej: "W myśl przepisów zieleń parkowa nie jest inwestycją celu publicznego, nie można zatem odkupić parku od spadkobierców, jeżeli oni się na to nie zgodzą - tłumaczyła Jolanta Latała z biura architektury. - Mamy obietnicę Ministerstwa Infrastruktury, że zostanie wprowadzona poprawka uznająca parki za cel publiczny. Apelujemy do warszawiaków i organizacji ekologicznych, by naciskały na resort w tej sprawie."  - z artykułu traktującego o planach rozwoju stolicy w GW.

W podobny sposób, choć co oczywiste w znaczniej dłuższej perspektywie czasowej oddziaływują manifestacje obecności rowerzystów we wszystkich większych miastach - tzw. Masy Krytyczne. Obserwuję to z bliska na przykładzie Masy Łódzkiej organizowanej przez Fundację Normalne Miasto Fenomen.

Wpływ na powszechną opinię - a więc w dalszej perspektywie na rzeczywistość mają również plebiscyty doceniające wysiłki tych, którzy starają się realizować to czym się zajmują z należną starannością. Takie jak ten organizowany już po raz drugi w Łodzi przez Grupę Pewnych Osób. Plebiscyt, którego pomysłodawcą jest Marcin pseudonim Stefano Makaroni, służy nagradzaniu ciekawych inicjatyw służących Miastu, jego Mieszkańcom i jego przestrzeni. O tym że jest to świetny przykład partycypacji społecznej, poprzez promowanie pozytywnych postaw i wzorów, niech świadczy uznanie dla tej inicjatywy poprzez objęcie jej patronatem przez sieć wymiany dobrych praktyk w zakresie partycypacji społecznej w planowaniu CommunityPlanning.net

Lista nagrodzonych w poszczególnych kategoriach. Lista nominacji.

Jako że mam zaszczyt być jurorem w tym konkursie mogę próbować podsumowywać. Bardzo mnie cieszy i jednocześnie zastanawia przesunięcie, jakie nastąpiło wśród zgłaszanych kandydatur. W roku ubiegłym większość zgłoszeń dotyczyła fizycznych aspektów miasta - budynków, podwórek, rewitalizacji, fasad. W tym roku też takie zgłoszenia się pojawiły - w ogóle liczba zgłoszeń dzięki wzrastającej popularności znacznie się powiększyła. Ale jednocześnie znacznie więcej było zgłoszeń dotyczących działalności społecznej, aktywności, słowem - jednostkowych inicjatyw.


Nagrodzeni w kategorii Rewitalizacje podczas ceremonii wręczania nagród w Muzeum Kinematografii w Łodzi - od lewej przedstawiciele: Poczta Główna, ul. Tuwima 38/ Kilińskiego 91 - za remont elewacji, właściciele kamienicy przy ul. Gdańskiej 28 - za remont elewacji frontowej, Op-Architekten - za projekt Hotelu Andels ul. Ogrodowa 17, Bogdan Łowiec - BOI-BUILDING Service - za remont budynków dawnego Towarzystwa Kedytowego przy ul Pomorskiej 21, Muzeum Sztuki w Łodzi, ul. Więckowskiego 36 - za remont elewacji frontowej. Zdjęcie pochodzi z galerii zdjęć Punktu dla Łodzi w witrynie serwisu Facebook, tamże - więcej zdjęć.

Z tych zgłoszeń - a może trochę za sprawą "Przewodnika Fu-turystycznego" autorstwa Marty Skłodowskiej (również nagrodzonej Punktem) - wyłania się obraz Łodzi jako miasta kultury alternatywnej. Miasta, w którym mieszkają niezwykle kreatywni ludzie. Ciekawe z czego się to bierze - może lokalne przeciwności tak nas hartują ;). A może tradycyjnie przypisywana Łodzi wielokulurowość.

Powiedziałabym, że nie tylko dzięki lokalizacji na dziale wodnym ale również ze względu na inicjatywę i kreatywność mieszkańców - Łódź jest niezatapialna!

Tagi: ludzie, kultura, prawo, społeczeństwo, moda, Łódź, urbanistyka, przestrzeń


2009-09-07 14:27
 Oceń wpis
   

Przejrzałam ponad dwie setki projektów autorstwa Nowych Urbanistów. Chciałam wyrobić sobie poparty rzetelną wiedzą pogląd czym jest Nowy Urbanizm, czy też Nowa Urbanistyka. A raczej czym się staje - bo jak mawiał (słusznie) Heraklit - wszystko się zmienia i nic nie pozostaje takie samo. Nawet jeśli takie samo pozostaje to zmienia się wraz z odbiorcą - sama percepcja ulega ewolucji.
Początkowo Neo Urbanizm, czy też Nowy Urbanizm był modą - bardziej architektoniczną nawet niż urbanistyczną - na budowanie w stylach neohistoryzujących. W tej chwili - opieram swoje wnioski na analizie bazy danych projektów zamieszczonych w witrynie CNU (Kongresu Nowego Urbanizmu) - stał się powszechnie stosowaną metodą projektowania z zastosowaniem zasad tradycyjnej urbanistyki, czerpiącą obficie z tradycji urbanistyki europejskiej. Co ciekawe stał się również modą, instytucją, ruchem które występują jako siła sprawcza zdolna zmienić powszechnie dotychczas obowiązujący stereotyp myślenia o domu z ogródkiem na przedmieściach jako o zaspokojeniu życiowych dążeń każdej rodziny.
W stereotypach i modach tkwi siła. Nie szukając daleko owczy pęd za dobrem wszelakim przyczynił się niegdyś do budowy Łodzi - Ziemi obiecanej. Tak sobie czasem myślę że moda na życie w mieście - w gruncie rzeczy wygodniejsze przecież niż ów przysłowiowy niemal domek z ogródkiem na odległych przedmieściach - jest czymś na kształt kreacji. Podobnie jak moda na korzystanie z telefonów komórkowych, pisanie sms-ów, korzystanie z Internetu. Wszystko to robimy aby być bliżej innych. Bliżej wirtualnie. Może kolejna moda polegać będzie na byciu bliżej również fizycznie. Każdą modę da się w ten lub inny sposób uzasadnić "naukowo". Modę na zdrową żywność, porody naturalne lub nienaturalne. Modę na jeżdżenie rowerem lub samochodem z napędem na cztery koła. Nie jestem specjalistą od kreowania popytu ale kreacja mody na życie miejskie jest - tak sądzę - jeszcze jedną kreacją potrzeb obok tysiąca innych. Dość skutecznie realizowaną przez Nowych Urbanistów.
I chwała im za to.


Planowane zagospodarowanie śródmieścia Kendall, FL. Miami-Dade County, z bazy danych projektów zamieszczonych w witrynie CNU

Czasem się tylko zastanawiam po co my mielibyśmy importować drzewo do naszego tysiącletniego lasu. Nazywając Nowym Urbanizmem to co od dawna znane jest jako tradycyjna urbanistyka.

Niniejszy wpis jest rodzajem myślowego skrótu idei zawartych w referacie przesłanym jako głos w dyskusji na Kongres Urbanistyki Polskiej, który odbył się w dniach 3-4.09 b.r. w Poznaniu.

Tagi: społeczeństwo, nieruchomości, miasto, moda



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.