2010-01-27 22:33
 Oceń wpis
   

We współczesnym designie miejskim bardzo często woda wykorzystywana jest bez fizycznych ograniczeń w postaci specjalnie konstruowanych zbiorników, sadzawek, cembrowin i tym podobnych. Leje się po prostu wodę na trotuar, woda paruje, można w niej moczyć nogi i ...tak mi się marzy lato, ciepło i to, że takie sytuacje mogą mieć miejsce.


Custom House Square, Belfast United Kingdom 2005, The Paul Hogart Company , źródło obrazka: archive.nics.gov.uk

Wszyscy się dobrze bawią. Bywa, że woda która znajduje zastosowanie w tej formie tryska z fontant. Zdarza się że jest rozprowadzana ze specjalnych instalacji, jak np. na placu w Bordeaux (poniżej).


The Floodable Square , Bordeaux France, źródło: www.universa-france.com 

Zdarza się też, że projektant przewiduje obecność wody po deszczu, formując dla jej gromadzenia specjalnie w tym celu pomyślane wgłębienia w asfalcie i ustawiając wokół sympatyczne miejsca do siedzenia i podziwiania własnego odbicia. Jak np. w Louis-Häflinger Park, Zurich Switzerland 2003, autorstwa Kuhn Truninger


Źródło: witryna pracowni Kuhn Truninger

Takie to wszystko tymczasowe. Tak jakby do projektowania wkradał się czwarty wymiar - CZAS. I przypadkowość.. Próba wpisania się w rytm natury. Która działa. Bo takie wykorzystywanie wody doskonale podnosi jakość przestrzeni publicznych. Uatrakcyjnia je i przyciąga publikę. Lubimy wodę, lubimy przy niej siedzieć i się gromadzić. Juz kiedyś poniższy film tu przytaczałam ale i tak pewnie do niego jeszcze wrócę.

Zobaczcie jak wielkim magnesem jest wąska kładka obok zbiornika z wodą. Pomimo swej szczupłości jakże atrakcyjna. A może właśnie z tego względu tak przyciąga..
Nawet niewygodne elementy otaczające fontanny (jak np. w niedawno zbudowanej fontannie na Placu Dąbrowskiego w Łodzi) stają się miejscem do siedzenia. Częściej niż całkiem wygodne ławki umieszczone nieco dalej.

Lubimy wodę, zwłaszcza latem.. Kiedy jest gorąco. Czego nam wszystkim, również sobie jak najszybciej życzę.

Jak odnieść się do nadmiaru wody? Jak w wizjach Londynu zaprezentowanych całkiem niedawno przez London-based media i studio filmowe Squint/Opera przygotowanych na London Festival of Architecture. Wizjach, które pokazują stan z roku 2090 po tym jak poziom wód oceanu podniesie się na skutek ocieplenia klimatu. Nie wiem na ile to prawda, nie wiem czy rzeczywiście powinniśmy zacząć się zastanawiać nad tym jak będziemy w przyszłości projektować. Z całą za to pewnością prezentowane obrazki są bardzo piękne i przejmujące.

 
Źródło: http://news.architecture.sk/


Źródło: http://news.architecture.sk/

Tagi: design, miasto, woda, publiczna, urbanistyka, plac, przestrzeń, ocieplenie


2010-01-25 00:38
 Oceń wpis
   

Przeczytałam od deski do deski numer Scape ze stycznia 2008 (ach te wyprzedaże u nas w IAiU). Znalazłam bardzo ciekawy artykuł o "Urbanistyce oczekiwania" (Urbanism of anticipation) autorstwa Jean'a Pierre'a Charbonneau - który nota bene w latach 1989 - 2001 pracował jako doradca vice-prezydenta Lyonu ds. (m.in.) urbanistyki.

Pomysł prosty, wręcz genialny w swej prostocie. Otóż obok wielkich inwestycji w ramach polityki rewitalizacji aglomeracji Lyonu forsowano również politykę zagospodarowywania terenów tymczasowo nieużytkowanych (a publicznych) jako tereny realizacji prostych i niekosztownych pomysłów na stworzenie przestrzeni miejskich. Po to, aby kiedy pojawi się szansa ich docelowego zagospodarowania, można było to zrealizować. Jednocześnie taka polityka, niekosztowna a więc nie kontrowersyjna, znacznie poprawiła jakość życia w obszarach zurbanizowanych poprzez - co oczywiste - porządkowanie miejskiej przestrzeni i udostępnianie jej ogółowi mieszkańców.


Źródło: http://lsinzelle.free.fr/france/saint_etienne/mine/couriot.htm

Ta niezwykle prosta metoda znalazła między innymi zastosowanie dla porządkowania terenów poprzemysłowych, w np. Puits Couriot w Saint Etienne (w okresie przed utworzeniem muzeum). Teren po dawnych zakładach oczyszczono, posiana została trawa i kwiaty i w ten sposób miejsce po fabryce stało się do czasu realizacji docelowego zagospodarowania bardzo interesującym obiektem do zwiedzania.

Tymczasowe zagospodarowanie przestrzeni publicznych nie jest wyłącznie domeną Francuzów. Choćby projekt Amoeba II z Sydney w Australii z 2004 roku zagospodarowania Martin Place z wykorzystaniem 132 zużytych opon. Albo projekt tymczasowego oświetlenia (które mi się szalenie podoba i o którym tu było niedawno) centralnego placu w Montrealu autorstwa Jean'a Beaudoin i Érick'a Villeneuve.

Kiedy się takie myślenie zestawi z możliwościami analitycznymi współczesnych systemów komputerowych można łatwo wskazać potencjalne lokalizacje dla takiego zagospodarowania. Jak poniżej:

WPA2 : Local Code / Real Estates from Nicholas de Monchaux on Vimeo.

Marzy się coś takiego w Łodzi, gdzie stan własności bywa nie ustalony i jego ustalanie trwa niekiedy bardzo długo i najpewniej się szybko nie zakończy. Tymczasem można by w takich miejscach zaproponować rozmaite niekosztowne rozwiązania tymczasowe - jak choćby łódzkie murale, z których już zaczęliśmy troszkę słynąć. I może warto w ten sposób pomyśleć - wzorem między innymi francuskich Kolegów. A że jak wiadomo - prowizorka jest najtrwalsza - to może byłoby ładniej albo choć porządniej na stałe.

Tagi: nieruchomości, Łódź, publiczna, planowanie, przestrzenne, urbanistyka, przestrzeń, MojeMiasto, gis


2009-10-10 15:10
 Oceń wpis
   

Powierzchnia wolnych od samochodu ulic i placów Kopenhagi zwiększyła się znacząco w ciągu ostatnich 40 lat, od ok. 15800 m2 w 1962 roku do blisko 100 000 m2 w 1996 r. Badania dotyczące wykorzystania przestrzeni miejskiej były prowadzone w latach 1968, 1986 i 1995. Podczas gdy badania z roku 1968 wskazywały że nowe ulice piesze były popularne jako miejsca spacerów i robienia zakupów, badania z roku 1986 wykazały rozwój nieformalnych przejawów aktywności w przestrzeni publicznej i kształtowanie się nowej kultury miejskiej. Kolejne badania wskazały na dalszy rozwój tego zjawiska. Ważnym czynnikiem mającym swój udział w rozwoju nieformalnego życia publicznego miała "kultura kawiarni" - na ogół nie znana w Kopenhadze w czasie kiedy pierwsze ulice przekształcane były na ciągi piesze. Miasto aktualnie ma do zaoferowania około 5000 zewnętrznych miejsc kawiarnianych. Co więcej - pomimo że spodziewano się, że klimat znacznie ograniczy możliwości rozwijania publicznego życia na zewnątrz w Danii  - sezon na przesiadywanie w otwartych kawiarniach znacznie się wydłużył. Z sezonu letniego, który pierwotnie trwał trzy lub cztery miesiące obecnie trwa od kwietnia do listopada - a więc miesięcy siedem.

W Kopenhadze jest zimniej niż w Polsce - to na pocieszenie. Powyższy cytat, bo to cytat pochodzi z podczytywanej do poduszki książki Public Places - Urban Spaces, autorstwa M.Carmona, T. Health, T.Oc i S.Tiesdell. Rezulaty cytowanych badań zaś pochodzą z opracowania firmy Gehl Architects. Tak sobie pomyślałam, że warto przy tej okazji wrócić do klasycznej już wypowiedzi Jana Gelha o ulicach Kopenhagi. Zapraszam wobec tego na film: 

Zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie - zawierające radę dla władz lokalnych: trzeba spróbować traktować ludzi, mieszkańców poważnie - co najmniej równie poważnie jak samochody..

Tagi: społeczeństwo, miasto, publiczna, przestrzeń, kopenhaga



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.