2011-04-01 21:33
 Oceń wpis
   

Ciekawe, czy ktoś się kiedyś zastanawiał nad zagadnieniami czasu w działaniu biurokracji. Albo w polityce miejskiej, szczególnie tej dotyczącej planowania przestrzeni. I nie mam tu na myśli samego planowania - bo w tej materii planowanie strategii jest dla mnie działaniem oczywistym i potrzebnym - choć nie zawsze ta potrzeba jest uświadamiana. Ale zagadnienia czasu w podejmowaniu decyzji. I potem w ich wdrażaniu w życie. Sama niejednokroć tego doświadczam, że Uchwała Rady Miasta lub Gminy o przystąpieniu do opracowania planu czeka długo na organizację przetargu. Za to czas na sporządzenie samego dokumentu bywa mocno wyśrubowany. Podobnie dzieje się z innymi rzeczami, tu przytoczyć należy słynne w naszych uwarunkowaniach oczekiwanie na mapy.., które w Łodzi dotknęło było swego czasu nawet Roba Kriera (do tej pory mam przed oczami tytuł z którejś łódzkiej GW o tym wielkim twórcy "czekającym na mapy").

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera słowo "harmonogram", które w naszych lokalnych (łódzkich) uwarunkowaniach powtarzane bywa niczym mantra przy każdej okazji, która dotyczy sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. I to odkąd sięgam zawodową pamięcią. W innych miastach nie sporządza się harmonogramów tylko plany. A w naszym wciąż rozmawiamy o ..harmonogramie. Ostatnio też to słowo dostrzegłam. Mam nadzieję, że może tym razem to kwestia przeoczenia, pewnego nawyku - a nie świadomej decyzji.

Trochę tak jak z tym społeczeństwem, które musi się nauczyć, uzyskać odpowiednią świadomość aby być w stanie partycypować w tworzeniu tychże dokumentów. Które to stwierdzenie również bywa powtarzane od lat 15 i każdorazowo potrzebny okres jest równie długi.

Tagi: polityka, samorząd, społeczeństwo, czas


2010-10-30 13:35
 Oceń wpis
   

Czuję wściekłość. Ona narasta. Czuję jak się przelewa przeze mnie nasilając się w swoim natrętnym pulsowaniu. Nie chce jej uśmierzyć wysiłek fizyczny, ani sen też nie pomaga. Niech to będzie wściekłość twórcza. Spróbuję tak ją przekształcić. To już mój własny problem, jak sobie z tym poradzę.

Moja wściekłość ma kilka przyczyn. Wynika z obserwacji świata i z mojej osobistej pojedynczej niemocy. Pojedyńczej bezradności wobec ogromu bzdur, które mnie zewsząd dotykają. Sama nie wiem, czy u podstaw większości z nich leży głupota, brak edukacji, czy też zła wola lub zwykły egoizm. A może niekiedy zawiść, zazdrość i inne tego rodzaju stany mocno zakorzenione w ludzkiej naturze. Będę się starać panować nad moim myśleniem aby im nie ulegać, a wściekłość spróbuję skierować na ścieżki twórcze (choć nie wiem na ile wytrwam w tym postanowieniu).

Popatrzcie na te zdjęcia: pierwsze to Puszcza Augustowska jakiś czas temu, drugie teraz. Zobaczcie jak ludzka chciwość i głupota zniszczyły coś co powinno być chronione. I co należy/należało do nas wszystkich.


Stan sprzed kilku lat, jak pisze Adam Wajrak - "był symbolem walki o Rospudę"


Stan obecny za zumi.pl, cytat za Adam Wajrak. Takich miejsc, gdzie króluje głupota zwana eufemistycznie "gospodarką leśną" jest całą masa. Puszcza wygląda jak szwajcarski ser.

Z innej bajki: zastanówcie się ile razy próbując coś z pozoru oczywistego zrobić napotykaliście na niemoc i przysłowiowe "nie da się" - np. aby w waszym mieście wytyczono ścieżki rowerowe (żeby nikt Was nie rozjechał, nie trąbił i nie przeklinał), aby najzwyczajniej na świecie ktoś pilnował porządku, itd, itd. O stosowaniu w praktyce urbanistyki nie wspominam. Bo ile można walić grochem o ścianę. Tak przy okazji - taki dzisiaj napotkałam rysunek, sympatyczny nieprawdaż:


Obrazek pochodzi z http://rysunki.bardzofajny.net/ , cytat za Michałem Grudą
 
Z ciut innej beczki: Mieszkając w mieście zastanówcie się, dlaczego Wasze dzieci są tak często chore i na ile jest to związane z tym, że wszyscy produkują spaliny. Znam to z autopsji - moje dzieci chorują. Po wakacjach w czystym miejscu chorować przestają. Czasem nawet wywiezione podczas choroby potrafią powrócić do formy, nawet bez antybiotyku.

Jeszcze z innej bajki, o tym pisałam ostatnio tutaj: Powiedzcie jak mamy dogonić resztę świata nie zmieniając opisanych tu uwarunkowań.

Mogłabym kontynuować cytując z różnych obszarów głupoty, nie mam siły. Wymienionych bzdur jest taka ilość, że przytłaczają. Dlaczego my na to wszystko pozwalamy?

Tagi: samorząd, prawo, Ochrona, środowisko, urbanistyka


2008-07-07 09:07
 Oceń wpis
   

Róża stała się symbolem chińskiego miasta Mianyang położonego w zachodniochińskiej prowincji Syczuan za sprawą niemieckiej pracowni Pysall.Ruge. Płatki kwiatu wyznaczają zwarte skupiska zabudowy, które łączą się z terenami otwartymi - rolnymi - stopniowo zmniejszając na obrzeżach intensywność zabudowy. Pozostawiono zwartą historyczną zabudowę centrum lokalizując nowe skupiska zabudowy na obrzeżach w formie nawiązującej do rozlożonych płatków róży.

Symbol kwiatu odgrywa ważną rolę - niosąc komunikat o kształcie miasta - jednocześnie staje się jego ikoną. Tym samym pozwala na promocję przyjętych założeń - zarówno wśród mieszkańców jak i przybyszów z zewnątrz. Symbol umożliwia utożsamianie się z planem, identyfikację z jego zalożeniami. Pozwala osobom nie związanym zawodowo z urbanistyką na zrozumienie i akceptację zamierzonego sposobu rozwoju miasta.

Mianyang jest ważnym ośrodkiem nauki i przemysłu. Miasto przeżywa dynamiczny rozwój, przewidywane jest podwojenia liczby ludności w ciągu kilkudziesięciu lat. Mając na uwadze dynamikę rozwoju Władze lokalne ogłosiły dwuetapowy międzynarodowy konkurs urbanistyczny na opracowanie koncepcji rozwoju miasta. Wyznaczono w tym celu teren o rozmiarach 40km na 20km.

Nowe obszary rozwoju położonego w górzystym krajobrazie miasteczka wyznaczone zostały wokół istniejącego centrum, w formie zwartych skupisk. Tereny zielone wzdłuż obwodnic i bulwary wprowadzają czytelny wizulanie rytm przestrzeni zabudowanych i przerw w zabudowie. Podstawą systemu komunikacyjnego miasta jest kolej, co wpływa na zmianę charakteru ulic, które przy mniejszej roli funkcji transportowej mają szansę stać się przestrzeniami publicznymi.

Zwycięski projekt narzuca sztywne reguły, dzieląc przestrzeń zewnętrzną miasta na czytelne strefy o jasno sprecyzowanych warunkach zabudowy. Jakże odmiennie niż w rodzimej praktyce gdzie wolno budować wszędzie co prowadzi do chaosu.

Poza projektem dla całego miasta przedmiotem opracowania konkursowego stały się również nowotworzone dzielnice. Ich układ, oparty o czytelną siatkę ortagonalną, pozwalającą na łatwą orientację w przestrzeni, wyznaczał miejsca lokalizacji zwartej zabudowy w strefie centralnej i mniej intensywnej zabudowy na obrzeżach płatków kwiatu.

Ważną zaletą konkursowego projektu jest dbałość o przyszłą sylwetę miasta. Równie ważną jest dostosowanie skali projektowanej zabudowy do skali człowieka. Szczegółowe wizualizacje dzielnicy "Salon West" pokazują zabudowę o wysokości do czterech kondygnacji z niewielką kulminacją 10-piętrowych wieżowców wzdłuż jednej z ulic.

 

Lokalizacja: Mianyang / Sichuan, China
Inwestor:
Sichuan Mianyang City
Construction Bureau
Mr. Cheng Jie
No. 76 Fucheng Road Mianyang 621000 Sichuan, P.R. China
Tel: 0086-816-2223503
Fax: 0086-816-2222850

Architekci: Peter Ruge, Justus Pysall - Pysall Ruge Architekten
Zespół projektowy: Matthias Matschewski, Johanna Bleicher, Byoung Gil Jung, Jing Kong, Nicole Kubath, Akane Tazawa, Kayoko Uchiyama, Junji Yonehara,
Architekt krajobrazu: Arquitectos del Paisaje, Barcelona/Hangzhou
Współpraca: Hangzhou Luge Construction Plannung and Design Co., Ltd. Tian Yu Media Production Hangzhou

Zlecenie:
• Plan dla miasta Mianyang - 2006
• Projekt urbanistyczny dla Central Business Districts of Mianyang - 2006
• Koncepcja urbanistyczna dla południowej części miasta - 2006
• Kocepcja uranistyczna dla wchodniej części miasta- “Salon West” - 2007

Powierzchnia całkowita: 1 800 ha
Projekt: 2006 – 2008
Realizaja: 2025


Źródło Architektura Murator

 

Tagi: samorząd, chiny, miasta, planowanie, urbanistyka



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.