2010-09-05 23:19
 Oceń wpis
   

Niesamowicie i ekstremalnie łódzko. Dzisiejszy Piknik na Bałutach to impreza do powtórzenia jedynie ...na Bałutach. Nigdzie indziej nie sposób doświadczyć wydarzenia w ramach którego współczesność miesza się z przeszłością z taką intensywnością. Gdzie w niewielkiej przestrzeni Placu (a właściwie parku) Piastowskiego spotkali się tak odmienni ludzie, jakby z różnych epok. Spotkali i wspólnie dobrze bawili połączeni silnym przywiązaniem do miejsca i do lokalnej tożsamości. Świętowanie Bałut nie mogło się obyć bez bałuckiej kapeli - i dla mnie (a zdaje się nie byłam w tym osamotniona) - reakcje widzów były tu jedynym i unikalnym spektaklem.

Innych atrakcji też co niemiara...

Takie senne, leniwe łódzkie popołudnie a tak zapadło w pamięć. Świetny sposób na promowanie łódzkości, promowanie kultury oraz promowanie idei Łodzi jako Europejskiej Stolicy Kultury. No i na niedzielne rodzinne popołudnie również doskonała rozrywka :).

Unikalna tożsamość tej dzielnicy powraca jako temat co roku o tej porze. 

W ostatni piątek sierpnia po raz (dopiero) drugi brałam udział w łódzkiej imprezie rowerowej. I bardzo mi się to podoba. Jakże takie jeżdżenie bez nieustannego myślenia o tym jak uniknąć bycia rozjechanym przez przejeżdżający (co tam przejeżdżający - na ogół pędzący) mimo samochód potrafi być przyjemne. Łódzkie drogi nierówne ale i tak asfalt jest o niebo lepszej jakości niż pobocze, brzeg jezdni czy chodnik. No i niewątpliwą atrakcją jest pierwszeństwo oraz masowość imprezy. Wciąż rosnąca popularność. Polecam gorąco wszelkim amatorom dwóch kółek.

Tutaj trasa przejazdu - która jest jednocześnie zapisem wysiłku przesympatycznej zaprzyjaźnionej rowerzystki :).

Kiedy tak jechaliśmy przez Bałuty zastanawiałam się na ile zwiedzamy łódzkie getto. Getto Bałuty.. Ponoć czas stanął tu w miejscu i nie zmieniło się nic (skądinąd polecam swietny tekst o Bałutach, który znalazłam w witrynie Topografii. Sporo tam takich doskonałych tekstów.). Ale to nie całkiem prawda - takich miejsc gdzie czas stanął w miejscu owszem jest sporo ale sporo też tu modernistycznych bloków, które też już zdążyły się zestarzeć i na stałe wpisać w pejzaż miasta. Jest w tym miejscu strach, trzeba mieć w sobie specyficzną siłę, żeby się tu dobrze czuć zdając sobie sprawę co się tu wydarzało. A jednocześnie tyle w tym miejscu historii i ..woli życia.

Szkoda że w miejskiej rzeczywistości tak niewiele jest fizycznych, namacalnych śladów niegdysiejszych wydarzeń. Brakuje słów, tablic pamiątkowych, pomników. Często zdarza się że przyjeżdżający do Łodzi pytają, gdzie to właściwie było. Ślad muru otoczającego ten obszar. Czy choćby te kładki nad Zgierską, o których mało kto słyszał..


Źródło zdjęcia: http://www.ghetto.lodz.pl/index.php/pl/troche-historii?start=1

Szkoda też że nie wiadomo, nie widać w mieście granicy, gdzie zaczynają się Bałuty. Przecież wieś Bałuty nie tak znów dawno jest częścią Łodzi - dopiero od 1915 roku. Jednocześnie tak bardzo się od tego czasu zmieniła. Wciąż pozostając niemal niezmieniona.

Brakuje mi takich śladów przeszłości, jakżeż współczesność może stać się dzięki nim bogatsza. Słynny bałucki folklor. Niesamowity był ten dzisiejszy pique-nique.

Tagi: miasto, Łódź, miejsce, tożsamość

Komentarze




O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.