2010-01-22 09:50
 Oceń wpis
   

Brałam wczoraj udział w bardzo ciekawej konferencji zorganizowanej przez Towarzystwo Urbanistów Polskich Oddział w Poznaniu. Tematyka cytowanego w tytule Dnia Urbanisty składała się z dwóch, z pozoru niezwiązanych ze sobą bloków. Jeden z nich: EKO-MIASTO - dotyczył zagadnień ochrony środowiska. Drugi poświęcony był informatyzacji procesu planowania. Pozornie niezwiązanych, ponieważ od samego początku istnienia systemy informacji przestrzennej rozwijane były między innymi - o ile nie przede wszystkim - po to aby chronić środowisko. Spójrzmy choćby na nazwę jednego z czołowych producentów oprogramowania GIS na rynku obecnie a mianowicie ESRI - Environmental Systems Research Institute, placówka która zaczynała działalność jako instytut badawczy zajmujący się środowiskiem. Ochrona środowiska i racjonalne nim zarządzanie od samego początku stanowiła jeden z podstawowych obszarów zastosowania systemów informacji przestrzennej.

Bardzo dobrze wyjaśnił te powiązania pan Maciej Kruś, radca prawny, który mówił o rodowodzie i celach działania instumentu oceny oddziaływania na środowisko. W założeniach tegoż instrumentu prawnego tkwi przeciwstawienie sobie interesów różnych stron procesu. Właściciela nieruchomości - który zainteresowany jest z natury rzeczy maksymalizacją korzyści ekonomicznych. Oraz pozostałych użytkowników przestrzeni, których interes polega na ochronie walorów przyrody, krajobrazu, historii miejsca w tym historycznej zabudowy, a wreszcie zdrowia i własnego mienia - np. w sytuacji zagrożenia powodzią.

Aby tego rodzaju ochrona interesu publicznego, społecznego czy jednostkowego była realizowana potrzebny jest powszechny dostęp do informacji o środowisku. Informacji wiarygodnej, rzetelnej, aktualnej i prawdziwej. Takiej jaką mogą dostarczyć systemy informacji przestrzennej, o czym mówi m.in. Dyrektywa INSPIRE (o czym już tu było). Bez informacji interesariusze inni niż właściciel nie mają szans dbać o swoje prawa w sposób właściwy i mogą być pomijani*. Współczesny świat opiera się na informacji i - co zapewne jest truizmem - ograniczanie dostępu do informacji jest obecnie największą krzywdą jaką można wyrządzić. Skazuje bowiem na wykluczenie i pozbawia wolności wyboru i możliwości obrony samego siebie.

Chwała Kolegom: Redakcji Urbanistyki.info, Instytutowi Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa oraz Instytutowi Systemów Przestrzennych i Katastralnych, którzy tak sprawnie i w krótkim czasie tę część imprezy przygotowali.

Prezentowane w czasie konferencji treści były bardzo ciekawe i wcale nie hermetyczne. Bardzo podobała mi się m.in. wypowiedź pani dr inż. arch. Elżbiety Raszeji na temat Ochrony krajobrazu kulturowego jako elementu zrównoważonego gospodarowania przestrzenią na obszarach wiejskich aglomeracji poznańskiej. W mojej ocenie doskonale można by tę i podobne wypowiedzi wykorzystać (dzięki stosowanym multimediom i treściom pokazanym w sposób graficzny) podczas lekcji geografii w szkołach.

Szkoda że grono odbiorców takiego przekazu wciąż ogranicza się do fachowców. Wydaje się że otwarte imprezy tego rodzaju znalazłyby niemałą widownię. Niejednokroć bardziej krytyczną i uważną niż my, którzy część prezentowanych tematów znamy od podszewki.

Sporo się dowiedziałam przy tej okazji i na pewno jeszcze będę do tej wiedzy wracać. Szczególnie cieszy program badawczy rozwoju aglomeracji poznańskiej podjęty dzięki staraniom i współpracy wyższych uczelni Poznania. Trzymam kciuki za powodzenie i oby było więcej takich programów. I takich ciekawych konferencji.

 

(*Właściciele nieruchomości, a w szczególności osoby zamierzające nieruchomość nabyć nota bene tez niekiedy znajdują się w sytuacji braku wiedzy o uwarunkowaniach związanych z ich posesją. Choć tu interes jest na tyle silny, że skuteczne starania aby informację uzyskać są podejmowane). 

PS: Korzystając z okazji opowiadania o własnych doświadczeniach chciałabym wszystkich, którzy są zainteresowani prezentowanymi tutaj zagadnieniami, zaprosić do dołączenia do grupy Urbanism w portalu społecznościowym FaceBook. Ambitnym celem tego przedsięwzięcia jest, podobnie jak to się dzieje tutaj - opowiadanie o urbanistyce w sposób zrozumiały. Serdecznie zapraszam, a więcej dowiedzieć się można tutaj: http://www.facebook.com/group.php?gid=233060802324&ref=mf
 

Tagi: prawo, it, planowanie, przestrzenne, urbanistyka, MojeMiasto, gis

Komentarze




O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2012-03-24 11:58
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Zrównoważone , zwarte miasto - czyli nie wszechwładzy aut
Zmianom ulegl kontakt z natura oraz kontakt z innymi ludzmi. To drugie zjawisko jest jeszcze[...]
 
2012-03-23 15:43
rowery miejskie do wpisu:
Zrównoważone , zwarte miasto - czyli nie wszechwładzy aut
Skojarzenie transportu samochodowego ze ślimakami jak najbardziej trafne (skądinąd fajny[...]
 
2012-03-01 21:50
bineek do wpisu:
Don Kichoci w wersji rodzimej
http://srodowisko.ekologia.pl/technologie/Zielone-fiasko-tysiace-turbin-wiatrowych-porzuconych-[...]
 
2012-02-27 21:50
Łukasz i. Laskowski do wpisu:
Architektura samo-regenerująca się?
Witam. Muszę Pani gorąco podziękować, że dzięki Pani mogę być na bieżąco z nowoczesną[...]
 
2012-01-17 07:17
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Debata na temat rozwoju transportu w Łodzi
Z całą pewnością prywatnym przewoźnikom bardziej zależy na pasażerach. Nie umiem się pogodzić z[...]