2010-11-18 21:38
 Oceń wpis
   

Przyglądam się artykułowi w niedawnej GW o "willi" wzniesionej na górskim szlaku i ogrodzonej szpetnym płotem i jak zwykle przecieram oczy ze zdumienia. Kolejny przypadek dowodzący jak bardzo prawo w tym zakresie jest łagodnie rzecz ujmując - dziwne - bo na takie rzeczy pozwala. Mało tego - urzędnik próbujący odmówić komuś wydania decyzji musi każdorazowo liczyć się z nieskutecznością takiego działania. Bo prawie wszystkie decyzje odmowne ograniczające prawo swobodnego dysponowania własnością prywatną bywają uchylane przez Samorządowe Kolegia Odwoławcze. Te zaś na ogół nie probują rozpatrywać spraw merytorycznie, a jedynie z punktu widzenia formalno-prawnego.


Zdjęcie pochodzi z artykułu Ewy Furtak "Na górskim szlaku stanęła willa. Wybudują kolejne?" z GW z 17.11.2010

Decyzje o warunkach zabudowy to wadliwy instrument dysponowania wspólnym dobrem, jakim jest przestrzeń (to jest truizm wymagający niestety nadal wyjaśnienia). Tak jest to wspólne dobro - ponieważ używanie przestrzeni nie ogranicza się wyłącznie do praw właściciela. Sposób użytkowania terenu wpływa również istotnie na warunki funkcjonowania sąsiadów (i to nie tylko tych, którzy z mocy prawa są w ramach procedury administracyjnej stronami postępowania, ale również innych - np. tych po przeciwnej stronie ulicy, a na ogół również dalej) oraz na jakość życia - zarówno w centrach miast jak i na ich obrzeżach.  Wpływa również na sposób wydatkowania publicznych pieniędzy (poprzez koszty budowy infrastruktury), na jakość środowiska (a przecież oddziaływania środowiskowego wielu nakładających się decyzji nie da się ocenić), może - jak w tym przypadku - zniszczyć krajobraz, niwelując tym samym walory turystyczne obszaru. Wiele się o tym mówi, ale nikt nie próbuje tego tematu podjąć. Tymczasem prawo powinno być proste: budować wolno tam gdzie jest plan miejscowy (lub inny dokument) definiujący zasady. (Np. We Francji - obok planów urbanistycznych - takim narzędziem jest dla obszarów wiejskich i dla niewielkich miejscowości tzw. carte communale, który ogranicza się do określenia stref zurbanizowanej i naturalnej. Poza tym obowiązują zasady ogólnej reglamentacji urbanistycznej. Dość rygorystyczne.)

O tym, co będą miały do zrobienia samorządy, aby spełnić wymogi Dyrektywy INSPIRE w zakresie publikowania informacji Aneksu IV (czyli m.in. pkt 4 zagospodarowanie przestrzenne) w wyznaczonym ustawą terminie do 01-2015 nawet nie próbuję myśleć. Do tego czasu zgodnie z zapisami przyjętymi przez Sejm RP "zbiory danych przestrzennych Aneksu II i III" winny zostać "zgromadzone i przystosowane do wymogów Dyrektywy" (a u nas to są przecież głównie d.o w.z.) Proszę poczytać: http://www.akademiainspire.pl/dyrektywa-inspire - to ważne. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić tych ton papieru (tak na ogół papieru i to mocno zakurzonego) zeskanowanych i udostępnionych ogółowi społeczeństwa za pośrednictwem sieci internet. Ciekawe kto to będzie robił i za co. Oraz dlaczego nie? Przeciez na tym u nas polega dysponowanie przestrzenią (nie da się tu użyć słowa planowanie).

Na kanwie tej dyskusji pojawiają się też głosy o tym, że abolicja tzw. "starych planów" była niepotrzebna.  Wyjaśniałam kiedyś dlaczego ich utrzymanie nie było możliwe. To wynikało z istoty planowania w tamtym okresie i było bezpośrednim skutkiem nieliczenia się z prywatną własnością w ogóle. W myśl nowych przepisów jednak szala równowagi wychylona została w stronę przeciwną umniejszając tym samym znaczenie interesu publicznego. I to niestety równiez nie jest najwłaściwsze rozwiązanie.

Tagi: prawo, nieruchomości, legislacja, budowlane, nonsens, krajobraz

Komentarze

2010-11-18 23:01:13 | *.*.*.* | infolinka
Re: O decyzjach o warunkach zabudowy [2]
Małgosiu,

Dzisiaj rano przed wyjściem do pracy, usłyszałam o tym ogrodzeniu w okół willi na górskim szlaku ...i przyznam, że mnie zatkało.

Wczoraj na jednym z programów oglądałam fragment filmu popularno-naukowego o wysiedlaniu ludności w USA na początku XX wieku
...żeby w tym miejscu mógł powstać park narodowy z dziką i niczym nieskażoną przyrodą. Rząd USA wydał wtedy pieniążki z własnej
kasy na zakup ziemi pod ów park. Od tamtej pory podobnej akcji podobno nie było.

Góry powinny pozostać niezasiedlone ...a tak jest góra wstydu i wytykany paluchami efekt czyjejś decyzji :) skomentuj
2010-11-18 23:08:17 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Btw. - bo o tym nie napisałam: Decyzje nie mają prawa określać warunków dla ogrodzeń. Plany jak najbardziej. Ogrodzenie
podlega zgłoszeniu i uroda nie jest kryterium. To ogrodzenie jest wszak ażurowe i drobna zwierzyna może przechodzić -
teoretycznie. Ciekawe co ze spływaniem wody...
Nie nazywam po imieniu swoich prawdziwych odczuć, staram się używać eufemizmów ale takich szkaradztw wszędzie pełne, a
edukacja w zakresie architektury i urbanistyki powoduje wzmocnienie wrażeń. Innymi słowy: mnie to boli. skomentuj
2010-11-19 00:16:22 | 94.75.121.* | jaJkSSone jak zwykle
Oby nie skonczyla sie ta kacja jakkims pozarem, niewiem, w ktoryms gina wszyscy budowniczowie w swietle prawa prawa racje
majacy,Ochh skomentuj



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.