2010-06-18 11:18
 Oceń wpis
   

Jednym z najczęstszych tematów rozmów ze studentami jest zagadnienie definiowania przestrzeni. Pojawia się ono wciąż, niemal na okrągło tłumaczę, że plac nie jest wzorem na powierzchni ziemi ale zdefiniowaną bryłą powietrza o określonym, świadomie wykreowanym kształcie. Kreacja tegoż kształtu może być dokonana w oparciu o rysowanie płaskie - i tak się to od czasów renesansu - kiedy zaczęto rozwijać narzędzia miernicze, a na szerszą skalę - od czasów Oświecenia - realizuje. Może też być dokonywana - co Camillo Sitte sławił jako idealne - w oparciu o analizowanie przestrzeni trójwymiarowej. Tak jak w średniowieczu, kiedy rzuty placów niekoniecznie były idealnie prostokreślne, ale za to niosły piękno bo - kreowane były in situ - tak aby kryterium piękna uwzględnić. Ostatnio dostępne są narzędzia, które pozwalają nam w analogiczny sposób myśleć o przestrzeni - jedynie należałoby zacząć z nich w ten sposób korzystać projektując w trzecim wymiarze i z uwzględnieniem kontekstu. A to wciąż wymaga zmiany sposobu myślenia.

Często w takich dyskusjach powraca kwestia ronda. Jako rozwiązania centralnego "placu". W tym myśleniu są co najmniej dwa błędy. Pierwszy polega na myleniu funkcji komunikacyjnej i społecznej - one powinny się łączyć, wcale nie trzeba ich rozdzielać ale.. jeśli chcemy uzyskać przewagę funkcji społecznej, a na placu miejskim chcemy, to nie wolno projektować tak aby funkcja komunikacyjna dominowała.


Gdyby jednak nadal ktoś nie rozumiał na czym polega róznica pomiędzy placem miejskim a rondem - dla wyjaśnienia ilustracja z książki Gordona Cullena Concise Townscape, str. 139

Druga istotna niedoskonałość takiego myślenia to znów powrót do początku - a mianowicie do definicji wnętrza miejskiego. Z wnętrzem mamy do czynienia, jeśli obecne są elementy ograniczające przestrzeń. Wybitnie komunikacyjne rondo nie ma cech, które skłaniałyby aby je obudowywać budynkami. Kto chciałby mieszkać, pracować przy rondzie?

Próbując podsumowywać te swoje przemyślenia - rozmawiając ze studentami mam do czynienia z opiniami osób, które dopiero zaczynają edukację. Ja im dopiero pewne rzeczy uświadamiam. Mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że większość obserwatorów "codziennego krajobrazu" (cytat z książki prof. W. Wiśniewskiej ( Weronika Wiśniewska: Krajobrazy codzienne; Politechnika Łódzka, Zeszyty Naukowe (Nr 903), Rozprawy naukowe, Z. 308, Łódź 2002) nie uświadamia sobie, że potrzebne jest im wnętrze, zamknięcie przestrzeni. Po to aby czuli się bezpiecznie, aby mieli szanse poczuć się pewniej i aby czuć, że są w miejscu uporządkowanym.

Ograniczenie przestrzeni, jej zdefiniowanie jest nam potrzebne dla zachowania równowagi psychicznej. To jest potrzeba pierwotna, od zawsze ludzie szukali schronienia. Nie mam tu na myśli zamknięcia czyli ograniczenia gabarytów miejsca do małej - czytaj nieznośnej skali. Wnętrza miejskie lub naturalne bywają bardzo rozległe. Wydłużone aż po horyzont perspektywy baroku dostarczają tu znakomitych przykładów. Jednocześnie potrzeba zamknięcia, wydzielenia nie zaprzecza wcale potrzebie przestrzeni otwartej. Doskonale zdefiniował to Yi Fu Tuan. Potrzebujemy różnorodności. Jednak wydaje się że w tej chwili równowaga przechyliła się w kierunku chaosu. Entropia układu stale rośnie. Do tego stopnia że przestaliśmy rozumieć co to znaczy porządek, co to znaczy zwarty krajobraz miejski, a nawet co to znaczy miasto.

 

Tagi: ludzie, miasto, urbanistyka, przestrzeń

Komentarze

2010-06-27 20:37:43 | *.*.*.* | dociekliwy małpiszon
Re: O entropii [6]
Skoro o mieście mowa, to czym jest miasto? Definicję poproszę. Chaos w metropoliach wynika z braku wyraźnie zaznaczonych granic
przestrzennych.

Pozdrawiam skomentuj
2010-06-27 21:05:56 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Pracuję nad tym :) . Zgłosiłam referat na konferencję ULAR: http://www.ular-ar.pl/
na ten temat. Bo to jest źródło problemu że nie wiemy co to miasto. Trochę już próbowałam pisać - tylko się nie mogę doczekać
publikacji kolejnego numeru Kultury Enter. Ale ma być 7 lipca.
W razie czego chętnie podyskutuję. skomentuj
2010-06-28 09:00:23 | *.*.*.* | dociekliwy małpiszon
W Krakowie ostatnio była taka konferencja:
http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/aktualnosci/video-foto?p_p_id=56_INSTANCE_7Cwe&p_p_lifecycle=0&p_p_state=normal&p_p_mode=
view&p_p_col_id=column-3&p_p_col_count=1&groupId=10172&articleId=1273911

Przyznam, że brak definicji miasta to podstawowy problem w dyskusji. Walis, Goryński unikali podania jasnej definicji,
choć starali się na końcu życiowej drogi jakąś stworzyć. Mam nadzieję, że podczas konferencji na Politechnice w końcu uda
się znaleźć przynajmniej zaczątek definicji.

Pozdrawiam

PS. Można poprosić o przesłanie linku do tekstu z Kultury Enter. skomentuj
2010-06-28 12:41:04 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Wiem, myślałam nad tym - mam na myśli konferencję. Ale nie można znać się na wszystkim dobrze. Staram się powoli
specjalizować - nie wiem czy to widać. Troszkę komponuję do szuflady a to co piszę tutaj to się bierze z wpływu
czynników zewnętrznych ;), m.in.: http://www.facebook.com/#!/group.php?gid=233060802324 , tudzież rodzima wspaniała
działalność legislacyjna. skomentuj
2010-06-28 09:09:11 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
O już jest: http://kulturaenter.pl/miejskosc-vs-budowle-kultury/2010/06/
Trochę się zdezaktualizowało w międzyczasie :) skomentuj
2010-06-28 09:10:47 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
I brakuje reszty obrazków - ale pewnie za niedługo będą, bo tak to komentarz ciut bez sensu :) skomentuj
2010-06-28 09:14:13 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Sama odkrywam - obrazki są tylko trzeba kliknąć na obrazek. Taki wynalazek :) skomentuj



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.