2011-05-15 22:45
 Oceń wpis
   

O partycypacji społecznej w planowaniu przestrzennym z wykorzystaniem nowych technologii mówiło się ostatnio w Poznaniu z okazji Konferencji Przestrzeń - Ludzie - Mapa - Miasto zorganizowanej przez tamtejsze Stowarzyszenie My Poznaniacy i Pracownię Analiz Geoinformacyjnych UAM. Miałam okazję zaprezentować tamże  referat, który podsumowywał napisaną kilka lat temu pracę doktorską o Nowych mozliwościach udziału mieszkańców w planowaniu przestrzennym w wyniku stosowania nowych technologii IT. Promotorem pracy był Pan Prof. Stefan Wrona z Politechniki Warszawskiej. Wykład niniejszy wygłaszany i publikowany był już wcześniej, w tym w wersji polskiej podczas konferencji Krakowskie Spotkania z INSPIRE w 2008 oraz opublikowany w Roczniki Geomatyki, Tom VI, Zeszyt 3, pod redakcją Gaździcki Jerzy, Baranowski Marek, Michalak Janusz, Musiał Ewa; Polskie Towarzystwo Informacji Przestrzennej, Warszawa 2008; s. 87-102 . Wersja angielska ukazała się w Design Studies Special Issue Participatory Design, vol.28, May 2007, str. 289-307  : http://bit.ly/jbFCtf (i jak dotąd doczekała się 30 udokumentowanych cytowań na całym świecie ) oraz (w wersji rozszerzonej) jako rozdział w podręczniku wydanym przez naukowców z Dehli w Nowym Jorku: https://www.novapublishers.com/catalog/product_info.php?products_id=8334 , książka jest również dostępna w księgarni Amazon: http://www.amazon.co.uk/Geoinformatics-Natural-Resource-Management-Joshi/dp/1606922114 . Wersja angielska referatu jest dostępna w sieci na stronie PTIP: http://ptip.org.pl/download/files/ITforPP.pdf

Bardzo ciekawa inicjatywa oraz konferencja. Organizatorzy zaprosili kilka rzeczywiście kompetentnych osób, dla mnie szczególnie interesujący był wykład Prof. Piotra Jankowskiego, z San Diego State University (jako praktyka tego rodzaju zastosowań - pomimo że zdaję sobie sprawę z odmienności rzeczywistości amerykańskiej i naszej) oraz relacja p. Michała Srednickiego z wdrożenia GIS w Kielcach. Interesująca była również dyskusja panelowa, w której również uczestniczyłam. Jako że działania mają mieć swój ciąg dalszy - gorąco polecam zainteresowanym tamtejsze grono osób.

Temat jest trudny. Wydawać by się z pozoru mogło, że technologia jako taka niewiele zmienia. Tymczasem jednak kompetentne zastosowanie tejże nie tylko ma szansę wspomóc wzajemną komunikację dostarczając płaszczyzny porozumienia niwelującej barierę nieprofesjonalizmu, a to dzięki łatwym i szybkim w opracowaniu trójwymiarownym wizualizacjom. Stosowanie technologii to również bardzo szybkie symulacje wyników ekonomicznych przedsięwzięcia, na bieżąco podczas dyskusji. To możliwości analiz wpływu różnych czynników na to co się w przestrzeni miejskiej może zadziać. Samo wykorzystanie sieci jako narzędzia komunikacji, możliwości organizacji procesu i monitoringu... Mogłabym kontynuować ten temat w nieskończoność.

Tymczasem skąd bierze się trudność. Otóż my urbaniści na ogół nie zdajemy sobie sprawy z wagi technologii. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele, wśród nich najważniejsza to chyba ta, że rysowanie utożsamiane jest z kreśleniem i cedowane na osoby młode, mające za zadanie po prostu przerysować dzieło wykonane przez pryncypała, na ogół pierwotnie w formie analogowej. Bardzo często do tego celu wykorzystuje się techniki CAD i oprogramowanie takie jak AutoCAD czy co gorsza Archicad. Albo jeszcze gorzej (bo trudno potem o konwersję z zachowaniem skali) oprogramowanie graficzne typu CorelDraw, Adobe Ilustrator etc. Tracąc w ten sposób całość możliwości analitycznych oferowanych przez narzędzia GIS.

Z powyższym zapewne będzie wiązała się istotna trudność wdrażania Dyrektywy INSPIRE w zakresie Aneksu II i III , w tym w szczególności tematów związanych z planowaniem. Bo trudno będzie tak sporządzane dane udostępniać w sieci, w Geoportalach, które bazują na GIS. A takie są wymagania dyrektywy (przyjętej i funkcjonującej jako polskie prawo). Koszty wdrożenia z całą pewnością obciążą samorządy lokalne, które póki co całkowicie na ogół nie wiedzą o czym mowa. Nie wspominam nawet że na ogół dokumentacja przetargowa na plany czy studia uwarunkowań nakłada na sporządzającego jedynie wymóg przekazania efektu w formie pliku pdf, bez przekazywania plików źródłowych - ogrom pracy aby to potem doprowadzić z powrotem do postaci działającej w systemie geoinformatycznym poraża. Zaś termin, w którym, zgodnie z owymi zobowiązaniami, informacja o tym jak przestrzeń miejska definiowana jest w planach (oraz w decyzjach o warunkach zabudowy - o czym nie mówi się wcale, a to też przecież przyszłość zagospodarowania przestrzennego mająca wpływ na środowisko) ma być dostępna w sieci, w geoportalach, zbliża się wielkimi krokami. Przecież nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania, nieprawdaż? Potencjalnym zainteresowanym pogłębieniem wiedzy o INSPIRE polecam świetny portal na ten temathttp://www.akademiainspire.pl/dyrektywa-inspire

 

Tagi: prawo, it, informatyka, partycypacja

Komentarze

2011-05-16 12:36:57 | 212.33.91.* | hej-tomek
Re: O partycypacji z wykorzystaniem nowych technologii [13]
nie ma dramatu, pliki cad'a, illustratora czy corela mozna dowolnie importowac/exportowac, georejestrowac i przypisywac uklady
odniesienia. problem sie zaczyna gdy GIS zaczyna dawac odpowiedzi nie pasujące do wizji pryncypała. skomentuj
2011-05-18 09:05:03 | 83.7.74.* | PanSzymon
Tylko że nie o to chodzi żeby sobie zaimportować gotowy plan - chodzi o wykorzystanie potencjału i możliwości GIS -głównie
analityczne. Fajnie jest za każdym razem rysować coś od początku i mozolnie ręcznie wyliczać. skomentuj
2011-05-16 14:55:55 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
To nie jest dramat - tylko koszty. W tym również koszty oprogramowania, obsługi personelu, etc. Samo się niestety nie zrobi. W
przypadku decyzji też przetwarzanie do postaci cyfrowej, odniesionej do mapy informacji to też z pozoru prosta sprawa. Z tym
że to są dokumenty na razie papierowe. Miałam okazję poćwiczyć swego czasu w Łodzi. Archiwów nie trzeba będzie tak od razu
dygitalizować, ale...
Zagadnienia merytoryczne tudzież przejrzystość informacji to odrębna sprawa. skomentuj
2011-05-19 10:22:03 | 148.81.225.* | echo-echo
Dramatem jest to, że Instutucja, która miała wdrażać komponent planistyczny INSPIRE - tego nie robi, bo nie jest to tego
przygotowana. Żeby wywiązywac się z roli "Organu Wiodącego" w Krajowej Infrastrukturze Informacji Przestrzennej - Minister
Infrastruktury musiałby wg GUGIK - organizować szkolenia, promować zagadnienie,, koordynować zadanie komputeryzacji planów
i zastosowania bazy danych Land-USe (jak w innych krajach w Europie), a to wszystko powinno zacząc się od zidentyfikowania
zbiorów, przeprowadzenia testowych pilotaży, (które de facto mają już miejsce w niektorych samorządach), i WSPÓŁDZIALAĆ z
samorządami lokalnymi i regionalnymi. BY zas tego dokonac trzeba by mieć jakąś strategię i jakis plan dzialania. Póki co -
takiego PLANU WDROŻENIA KOMPONENTU PLANISTYCZNEGO - NIE MA. A samorządy zaczynają juz wydwać setki milionów zlotych na
Regionalne Programy Operacyjne. Za chwilę wszystko to sie "rozjedzie" - bo każdy robi to tak, jak chce. Przypomina mi to
KLAPĘ stworzenia jakiegoś standardu geodezyjnego w początku lat 90-tych, w miejsce którego (jako, że nie zaistniał)
zbudowano kilkadziesiąt wersji tekstowej i graficznej ewidencji gruntow. Potem wydawano duże pieniądze na konwersję tego
bałaganu do SWDE. Wstyd prze innymi krajami UE, ale i mozemy byc dumni z kilku perełek, które się po cichutku pojawiają. skomentuj
2011-05-16 17:27:18 | 89.161.38.* | hej-tomek
fakt, beda to duze koszty. jak zawczasu pracownie nie gotowaly wszystkiego do postaci .shp to teraz dostana narzucone
INSPIRE na ktore w naszym biednym kraju wylacznosc dostalo ESRI

http://gisandscience.com/2011/04/27/poland-implements-esri-based-inspire-solution/

zanosi sie ze wszystkie SIWZy na rozbudowe pracowni, czy biur geotranslacji, beda robione pod dyktando wspomnianej firmy,
a ceny ich softu do przystepnych nie naleza skomentuj
2011-05-19 10:28:20 | 148.81.225.* | nowakowa
Z jednego końca skrajności na drugi. Od joistick'a INTERGRAPHA do ESRI. Wahadło. To nie o to chodzi. INSPIRE ma tak
działać, żeby standardy WMS (Web Mapping Service), WFS (Web Feature Service) i pare jeszcze innych - NIEZALEZNYCH od
dostawców - umozliwiły konwersję z każdej istnejącej platformy. Jak ktoś jest mądry i jest z mniejszego miasta - nie
musi kupować kosztownych rozwiązań ESRI zy INTERGRAPHa. Może równie dobrze zrealizować pewne funkcjonalności na Open
Source'ach, a co za poziom skomplikowania ma pracownia plansityczna ? zamienić DGNy czy SHP-y na WMS ? opisać plany
metadanymi ? NIe potrzeba z armaty strzelać do wróbla, zwłaszcza że za koszty utrzymania desktopów GIS trzeba słono w
obydwu tych fimrach płacić. ale są i inne drogi. skomentuj
2011-05-18 09:10:07 | 83.7.74.* | PanSzymon
W całym INSPIRE chodziło i interoperacyjność czyli w skrócie o to, żeby uniezależnić się od konkretnego dostawcy
oprogramowania. Takiego zagrożenia jak piszesz NIE MA.
Zresztą w tym momencie Geoportal.gov.pl czyli centralny węzeł IIP jest na Intergraphie. skomentuj
2011-05-16 17:34:25 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Urzędy na ogół życzą sobie format pdf. Wciąż i wyłącznie. A większość osób tamże zatrudnionych nie jest w stanie
zrozumieć o czym tu rozmawiamy. skomentuj
2011-05-23 11:10:10 | 188.137.98.* | MarcinP
Nie do końca się zgadzam, sam jestem "urzędnikiem" (od 2005 r.) choć nie lubię nim być, wolę zostać tylko
architektem. I jak pamiętam to każdy plan miejscowy mam w wersji MapInfo. A jesteśmy bardzo małym miastem na Śląsku
- pow. zaledwie 1500 ha przy ogólnej liczbie ludności 22 tyś. Chcielibyśmy mieć "GIS" w naszym mieście, ale to nie
jest takie proste, zasób geodezyjny jest w Starostwie i to w papierze!!!. Więc nakłady aby to wszystko najpierw
dostać od Starostwa, a później uruchomić są nierealne. Który burmistrz zgodzi się aby w ciągu jego kadencji wykonać
coś czego nie widać i czym nie zabłyśnie na wyborach.
Obecnie startujemy w jakimś projektem unijnym kilkudziesięciu miast - jest szansa na "GIS" skomentuj
2011-05-19 10:40:55 | 148.81.225.* | abcxyz
Tak, pętla się zamyka. Minister nie dziala, samorządy nie wszyskir rozumieją,
urządmicy chcą konserwować stan istniejący. PDF czy Corel Draw - nie pozwalają przeszukiwać i analizowac
przestrznei
Architektura INSPIRE, bazująca na usługach :
- usługi przeglądania,
- usługi wyszukania,
- przekształcenia współrzędnych,
- wywoływania innych usług,
- usługa sieciowa,
- pozwalają ANALIZOWAĆ PRZESTRZEŃ i pomagać w bardziej interaktywnym rozwoju. Ale dopóki ponad 30 000 planów
zagospodarowania nie zostanie opisanych - z każdym wielobokiem - co on oznacza - metadanymi - nie będziemy mieli w
kraju narzędzia o większej inteligencji. Żeby to zrobić - trzeba najpierw uporządkować pojęciowo, i mieć, jak inne
kraje swój krajowy profil metadanych planowania przestrzennego. skomentuj
2011-05-16 18:27:40 | 89.161.38.* | hej-tomek
szybko zrozumieja jak przyjdzie im zdigitalizowac granice terenu z obrazka wygenerowanego do wydruku w skali 1:2000 skomentuj
2011-05-16 20:31:05 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Tego nie będą robić urzędnicy. Zostaną zapewne rozpisane przetargi i wszyscy za tę głupotę będziemy płacić.
Jakby nie można było od razu w siwz zapisać obowiązku przekazywania materiałów źródłowych w shp... Ale żeby
zapisać to trzeba rozumieć, a z tym kłopot! skomentuj
2011-05-19 10:42:33 | 148.81.225.* | ciotka
tak, lepszy shape niz cokolwiek innego. w Europie juz to dawno odkryli. tylko u na ta osmoza mysli wolno
sie przesącza do mózgów. skomentuj
2011-05-20 00:47:40 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Wszystko pięknie - ale to ma być wdrożone! Bez finansów ze strony rządu to się nie ma szans udać w
terminie. I rząd zapłaci. Z naszych pieniędzy. Mnie się to nie podoba. Ja chcę móc wykorzystać swoją wiedzę
teraz ale nie stać mnie żeby to robić społecznie. Społecznie to mogę pisać bloga i ewentualnie od czasu do
czasu coś opowiadać w miłej atmosferze - jak ta w Poznaniu :-) skomentuj



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.