2012-01-11 20:08
 Oceń wpis
   

Z projektowaniem przestrzeni publicznej jest trochę jak z leczeniem - wszyscy się na tym znają, tylko kiedy przychodzi co do czego, to nikt nie wie jak się za to zabrać. Sporo się na ten temat zastanawiałam i wydaje mi się, że sporo racji w poszukiwaniu odpowiedzi na to, jaka powinna być przestrzeń publiczna aby odnieść sukces i stać się akceptowaną przez mieszkańców miał profesor William Whyte, który w słynnej książce i filmie na ten temat pokazał, jakie prawidła rządzą korzystaniem z przestrzeni publicznej. Wiele cennych wskazówek odnośnie projektowania przestrzeni publicznych można znaleźć w pracach Jana Gehla. Jest tam wyraźnie obecne poszanowanie dla ludzi korzystających z miejsc oraz troska o to, aby z przestrzeni publicznej wygodnie korzystać. Co wymaga patrzenia z poziomu człowieka, analizy sposobu poruszania się w ramach przestrzeni, analizy nasłonecznienia, traktowania przestrzeni zewnętrznej w katagoriach analogicznych jak tej wewnątrz, w tym zastanawiania się jak ta przestrzeń działa, etc, etc. Komfort użytkowania, przez wzgląd na konieczność pełnienia przez przestrzenie miejskie różnych funkcji w różnych porach dnia, wymaga pewnej swobody aranżacji oraz zapewnienia fleksybilności. Jest jeszcze kwestia kultury, związana również z zagadnieniami proksemiki i dystansu osobniczego, a także ze sposobem widzenia: jednym podobają się przestrzenie bardziej rozległe, innym mniejsze - zapewniające intymność. Dlatego aby pozwolić na swobodę wyboru przestrzeń miejska powinna oferować różne typy miejsc.

Spróbujmy poddać analizie przykład dość rozległego placu miejskiego, który ma ambicje aby stać się salonem. Dla zaspokojenie potrzeb przyszłych użytkowników - zgodnie z ideą tego bloga - najwłaściwiej byłoby się ich zapytać - np. wykorzystując metodologię oferowaną przez PPS.org - tu do pobrania podręcznik w języku polskim. Jednak przyjmując, że nie stawiamy takiego pytania, pozostając w tym samym obszarze kulturowym, mieszkając w tym samym mieście i znając zwyczaje mieszkańców możemy przyjąć, że dla wygenerowania atrakcyjności miejsca powinniśmy zastanowić się jaki rodzaj przestrzeni oraz jaki rodzaj aktywności pozwoli tej przestrzeni stać się salonem, w którym mieszkańcy chcieliby spędzać - dajmy na to : niedzielne popołudnia. Czy powinna być to przestrzeń o charakterze po części na poły parkowym, z urozmiconą linią przegową w postaci drzew dostarczających niezbędnego cienia? Czy może zieleń powinna funkcjonować w części placu, dostarczając schronienia klientom kawiarni, a część pozostała powinna pozostać pusta, tak aby umożliwić organizację koncertów? Czy przestrzeń podłogi pomiędzy drzewami musi być trawnikiem, a może powinna być wykończona żwirem - który pozwalając na chodzenie jednocześnie umożliwia drzewom poprawny wzrost? Może zieleń nie jest potrzebna bo przewidujemy ilość użytkowników tak dużą, że stałoby to w sprzeczności z ich obecnością? Czy w przypadku lokalizacji akwenu wodnego nie powinno się lokalizować w bezpośredniej bliskości ławek - skoro William Whyte wyraźnie mówi o tym, że są to najchętniej wykorzystywane przez odwiedzających miejsca do siedzenia? Itd, itd, długo by o tym opowiadać. Czy wreszcie przestrzeń placu powinna być urządzona w sposób stały, a może mogłaby pozwalać na wprowadzanie pewnych zmian?
 
Jeśliby powyższe uwagi próbować zestawiać z najnowszymi pomysłami na zagospodarowanie Placu Wolności w Łodzi, można nabrać pewnych wątpliwości. Można również zastanawiać się, że prezentowane powyżej przemyślenia bardziej odpowiadają charakterystyce Rynku Manufaktury- również łódzkiej, który choć z definicji nie jest przestrzenią publiczną, to jednak pozostaje miejscem powszechnie akceptowanym. Zarówno dzięki metodom zastosowanym przy projektowaniu tego miejsca, w tym dzięki angażowaniu w to przyszłych użytkowników, jak i dzięki wyraźnie widocznej dbałości o komfort codziennego użytkowania.

Komentarze

2012-01-12 16:07:26 | 195.20.110.* | Praktyk2
Re: O projektowaniu przestrzeni publicznych [1]
Już teraz rozumiem o co chodzi z tym żwirem. Tylko, że po tym nie da się przyjemnie chodzić. Szczególnie na wysokich obcasach.
Wszędzie gdzie widzę ścieżkę wysypaną żwirem, ludzie poradzili sobie kreując tuż obok równoległą, dziką, po trawniku. skomentuj
2012-01-12 21:31:54 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Też między innymi dlatego w miejscach intensywnie uczęszczanych należy rozważyć czy nasadzenia drzew są najlepszym pomysłem. skomentuj



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.