2011-03-04 10:22
 Oceń wpis
   

O symulowaniu procesu partycypacji oraz o moich ostatnich fascynacjach możecie Państwo poczytać tutaj. Tym razem w roli głównej jajko - jako reprezentacja projektu (urbanistycznego).


Oraz słomki, papier (w ograniczonej ilości) i taśma klejąca jako narzędzia mające służyć modelowaniu procesu - powiedzmy że metody udanej partycypacji.

Rezultaty przebiegu procesu:

  

Oraz przygotowania :-)

PS. Powyższe obrazki oraz filmy, do których prowadzą linki zostały wykonane podczas zajęć na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, specjalizacja Architecture for Society of Knowledge, przedmiot Information Processes in Urban Planning.

To nie pierwszy raz kiedy robimy takie ćwiczenia, wcześniej w Uniwersytecie Łódzkim, na Wydziale Nauk Geograficznych, międzywydziałowy kierunek Gospodarka Przestrzenna (realizowany wspólnie z Wydziałem Zarządzania) : http://pspp.blox.pl/2008/10/Fotorelacja-z-planowania-procesu-I.html

Zdjęcia i blog wykładowy opracowywali wtedy studenci GP :-)


Tagi: społeczeństwo, socjologia, partycypacja, urbanistyka

Komentarze

2011-03-05 20:54:26 | 178.36.162.* | Obserwatorzyk
Re: Symulowanie procesu partycypaclogji... [1]
Z tymi zmianami na uczelniach w ostatnim czasie trudno nadążyć. Ów kierunek studiów też coraz popularniejszy, bo już w Łodzi przez
3 jednostki (2 na UŁ + 1 PŁ) jest prowadzony...
Ciekawe, ilu spośród absolwentów GP za jakieś 15 lat będzie posiadało uprawnienia urbanistyczne...

Tak jeszcze odnośnie społecznej partycypacji w planowaniu, a właściwie częstego jej braku, ostatnio zaciekawiła mnie coraz
popularniejsza w kraju sprawa dosłownej "walki z wiatrakami". Gdy tylko pojawia się jakiś inwestor na budowę farmy z turbinami
wiatrowymi, gminy gotowe są jak najszybciej przystąpić do zmiany studium. Ustawowe wymogi wypełniają, ale zwolennicy pomysłu z
oczywistych względów nie są zbyt chętni, aby wiele uwag na ten temat wpływało...
Tutaj jeden z kilku tego typu sporów, toczących się ostatnio w naszym województwie (ze względu na bardzo niską lesistość regionu
Polski środkowej, co przekłada się na stosunkowo silne wiatry, w Łódzkiem takich inicjatyw jest naprawdę dużo):
http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/375185,w-gminie-wroblew-ma-stanac-kilkadziesiat-wiatrakow,id,t.html

Chętnie poznałbym zdanie Prowadzącej Bloga na podniesiony wyżej temat (biorąc pod uwagę dużą wrażliwość na aspekty środowiskowe
Pani Doktor, z dużą niecierpliwością oczekuję opinii). skomentuj
2011-03-05 21:36:50 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Postaram się wyartykułować coś sensownego i nieco dłuższego. Bardzo króciutko: popieram alternatywne źródła energii choć
słyszałam też o sprowadzanych o nas ostatnio niekoniecznie najnowszych technologiach z Europy zachodniej (komuś zalega na
magazynie i trzeba gdzieś sprzedać). I ogólnie: wydaje mi się że niektóre mity na temat oporu środowisk lokalnych są do
rozwiązania jeśli się ludzi traktuje poważnie. Co niekoniecznie ma miejsce wszędzie i zawsze. skomentuj
2011-03-05 09:57:10 | 178.36.171.* | Obserwatorzyk
Re: Symulowanie procesu partycypacji [2]
W kwestii sprostowania - od 10 lat dawny Wydział Biologii i Nauk o Ziemi funkcjonuje jako dwa wydziały: Biologii i Ochrony
Środowiska oraz Nauk Geograficznych. Określenia "nauk o ziemi" więc już nie ma...
A tak poza tym, metoda symulowania partycypacji poprzez jajko bardzo ciekawa...
W kwestii samej społecznej partycypacji natomiast, mam pytanie do Autorki co sądzi o tej nowej, łódzkiej inicjatywie:
http://www.opus.org.pl/index.php/o-projekcie2/476-gos-odzian-si-liczy-rusza-rekrutacja-rad-osiedli?start=1 skomentuj
2011-03-05 11:33:04 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Projekt bardzo mi się podoba. Pytanie tylko czy zaistnieje etap przygotowania mieszkańców do samej realizacji projektu. Tutaj
należałoby się zastanowić jak to zrobić bo ta inicjatywa zlokalizowana jest bardzo blisko osób które mieszkają na danym
terenie - może wystarczy po prostu zaprosić do współpracy Wspólnoty mieszkaniowe. Tak żeby spektrum uczestników spotkań było
możliwie szerokie - wiekowo i społecznie - oraz żeby uczestnicy spotkań wiedzieli o czym rozmawiają. skomentuj
2011-03-05 11:38:35 | *.*.*.* | mojemiasto.org.pl
Oraz dziękuję za korektę (rzeczywiście nie zarejestrowałam tej zmiany), przy okazji skorygowałam jeszcze jedną pomyłkę
dotyczącą tego kierunku studiów :) skomentuj



O mnie
 
Dr inż arch. Małgorzata HANZL adiunkt w Zakładzie Projektowania Urbanistycznego Instytutu Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej


Ankieta
 
Czy uważasz że ograniczanie indywidualnych gustów inwestorów w imię zachowania ładu przestrzennego jest potrzebne?
Tak i temu służy planowanie miejscowe
Nie, za to odpowiadają architekci. Oni to robią najlepiej i nie potrzebują dodatkowych przepisów regulujących ich twórczość
Uważam że oryginalność jest nadrzędną wartością nad zachowaniem ogólnego ładu
Nie wiem o czym mowa
 


Kategorie Bloga






Najnowsze komentarze
 
2016-06-03 10:46
Szara Ala do wpisu:
Legalizacja samowoli budowlanych w orzeczeniu TK
ten wyrok uratował nam życie ;) niestety w naszej gminie nie znali takich "nowych praw" ( ;))[...]
 
2016-03-04 10:44
walery do wpisu:
Wielkomiejski snob podmiejski
Gośka, skad tyle jadu i sarkazmu w tym tekście ? Zgadzam się , ze MPZP powinny szczegółowo[...]
 
2015-09-02 08:41
mojemiasto.org.pl do wpisu:
Niedorzeczność
Ja sama zrezygnowałam z auta na rzecz roweru kilka lat wstecz. Łódź nie jest najgorszym[...]
 
2015-09-02 01:21
E. do wpisu:
Niedorzeczność
Właśnie wróciliśmy z Trójmiasta... gdzie wybraliśmy się pociągiem z rowerami. Nieporównywalnie![...]
 
2015-05-29 15:58
majka.skowron do wpisu:
O katastrofie - sagi odcinek pierwszy
Zgadzam się 98% tego wpisu. 2% to przestarzały tabor autobusowy, którego w Łodzi nie mamy.